Zdjęcie namiotu pod schroniskiem na Turbaczu

Turbacz z Rabki-Zdroju – cz. 1

Wyprawa w Gorce z namiotem kusiła od jakiegoś czasu. W lipcu, a dokładnie 7/8 lipca, udało nam się spędzić noc pod gwiazdami na Turbaczu. Czy warto wybrać się w Gorce, będąc tak niedaleko Tatr?

Trasa Rabka – Turbacz

Szlak na Turbacz zaczyna się w Rabce-Zdroju w parku Zdrojowym. Można stamtąd ruszyć zarówno czerwonym, jak i niebieskim szlakiem. My dotarliśmy do Rabki autem, które czekało na nas pod małym centrum handlowym. Wybraliśmy czerwony szlak, którego przejście powinno zająć około 4 godz.

Tyle w teorii, w praktyce, w naszym przypadku, czas ten się trochę wydłużył za sprawą dobrodziejstw natury, a szlak spokojnie mogłabym przemianować na… malinowy ze względu na wszechobecne krzewy malin, obok których niełatwo przejść obojętnie.

Dla tych, których przeraża dystans na Turbacz, mam dobrą wiadomość – trasa prowadzi przez dwa schroniska – do pierwszego z nich, Schroniska PTTK na Maciejowej, można dotrzeć już w ok. 1.15 godz. bardzo spokojnego marszu. Przy dobrej widoczności idealnie widać stamtąd Tatry. Jeśli wydaje się Wam, że gdzieś już widzieliście takie miejsce, to macie rację – bliźniacze schronisko znajduje się w Beskidzie Żywieckim (zobacz: Rycerzowa z Soblówki).

Zdjęcie schroniska na Maciejowej
Schronisko na Maciejowej

Szlak na Maciejową

Następne z miejsc, Schronisko PTTK Stare Wierchy, to kolejne 10 km i około 1,5-2 godz. marszu. Znajduje się to rozwidlenie szlaków – od schroniska w lewo idziemy dalej na Turbacz, w prawo – do Nowego Targu / Obidowej. Ze Schroniska na Starych Wierchach jest około 40 minut drogi do miejsca katastrofy lotniczej z 1973 r. na Obidowcu, które miejsce jest upamiętnione krzyżem i fragmentem rozbitego samolotu. Stamtąd jeszcze około 1 godz. pod górę i powoli zaczynamy zbliżać się do szczytu. Będzie to zwiastował taki oto krajobraz:

DSC_2311_edited

Po zdobyciu szczytu nie pozostało nic innego, jak udać się na nocleg pod Schronisko PTTK na Turbaczu – kilka minut drogi i wreszcie widać schronisko.

Schronisko PTTK na Turbaczu

Od razu zaczynam wypatrywać tatrzańskich szczytów, ale uparcie postanawiają się ukrywać. Nie pozostaje nic innego, jak rozbić namiot z widokiem na Halę Długą. Widoki są przepiękne, a Hala Długa, gdzie odbywa się kulturowy wypas owiec, wprost zaprasza na wieczorny spacer. Wcześniej jednak odpoczynek na leżakach z szarlotką i herbatą.

Rozbicie namiotu kosztuje 15 zł. Z opcji niskobudżetowych – istnieje też możliwość tzw. noclegu zastępczego na podłodze w osobnej salce za przeszklonymi drzwiami (20 zł). Schronisko to na pewno poleciłabym wszystkim zaczynającym przygodę z nocowaniem w górach. Miejsce jest schludne, mieści 110 osób, a łazienki są zadbane i jak na standardy schroniskowe wręcz luksusowe. Więcej przydatnych informacji można znaleźć na oficjalnej stronie schroniska.

Kilka zdjęć z okolic schroniska:

Zdjęcie namiotu pod schroniskiem na Turbaczu

zdjęcie hala Długa Turbacz
Hala Długa

Zdjęcie Metysówki zwanej owczarnią
Metysówka, zwana też owczarnią, znajduje się na końcu Hali Długiej. Widać ją ze schroniska

Dlaczego Gorce?

Ktoś może zapytać, czy warto wybrać się w Gorce, mając Tatry na wyciągnięcie ręki. Najlepszą odpowiedzią na pytanie o popularność tego pasma górskiego może być liczba mijanych w drodze na Turbacz turystów – niezliczone powitania i mnóstwo osób na szlakach. Zdziwi się ten, kto będzie szukał tam oddalenia, myśląc, że większa część turystów spaceruje po Krupówkach – nic bardziej mylnego! Szlak na Turbacz jest niesamowicie popularny, a Gorce zachęcają swoją przyrodą i niewymagającymi, ale pięknymi szlakami. Kto nie chciałby też zjeść śniadania w schonisku z widokiem na panoramę Tatr? Nam się udało – szczęśliwie następnego dnia rano odsłoniły się szczyty najwyższych polskich gór. Ale o tym, i o niebieskim szlaku powrotnym do Rabki, jest inny wpis: Turbacz z namiotem – cz. 2.

Warto zobaczyć:

Nasza trasa:

4 myśli w temacie “Turbacz z Rabki-Zdroju – cz. 1”

Możliwość komentowania jest wyłączona.