Tarnowskie Góry – szlakiem parków i pałaców

Rowerowa trasa z Katowic do Tarnowskich Gór i z powrotem w zasięgu nóg. Zobacz, jakie miejsca koniecznie trzeba odwiedzić w okolicy w dwa dni!

English version: Tarnowskie Gory – silesian parks and palaces worth seeing

Długość całej trasy: 188 km
Prowadzi drogami publicznymi: Tak
Trudność: Średnia

Postanowiliśmy pojechać w okolice Tarnowskich Gór z namiotem, chociaż dojazd i powrót tego samego dnia nie stanowiłyby problemu. Z naszego miejsca zamieszkania to ok. 70 km, a spod wieży telewizyjnej w Katowicach – 45 km w obie strony. Skusiło nas jednak piękne miejsce campingowe nieopodal Rept Śląskich i… zwykła ciekawość. Dzięki noclegowi udało się poszerzyć plan wycieczki. Oto ciekawe miejsca na naszej drodze:

Park w Świerklańcu
Rynek w Tarnowskich Górach
Repty Śląskie
Zbrosławice
Pałac w Rybnej
Pałac w Brynku
Kompleks Zamkowy Stare Tarnowice
Zamek w Koszęcinie
Kliknij: Zobacz opis tych miejsc


Dzień 1. Katowice – Tarnowskie Góry – Repty

Spod wieży telewizyjnej w Parku Śląskim kierowaliśmy się w stronę Michałkowic (przez osiedle w stronę al. Młodych, w prawo i do ul. Bohaterów Westerplatte, a następnie w stronę Wojkowic do Wymysłowa, by wyjechać w parku od strony jeziora Świerklaniec. Inny wariant trasy z Katowic prowadzi przez Żabie Doły, osobiście nie polecam tej drogi – jazda nieprzygotowanymi kamienistymi ścieżkami i przez błoto może bardzo zmęczyć i zniechęcić np. osoby na rowerach o wąskiej oponie.

Podjazdów nie ma zbyt wielu w drodze przez Michałkowice – jedynie w Wojkowicach oraz Dobieszowicach, w miejscu przejazdu nad autostradą.

Po przejechaniu parku w Świerklańcu skierowaliśmy się w prawo w stronę Nowego Chechła i prosto na rynek w Tarnowskich Górach, skąd jest około 1 km do Wiśniowego Sadu, gdzie postanowiliśmy zjeść obiad – można wejść do ogrodu z rowerami :). Najedzeni, ruszyliśmy dalej w stronę Rybnej, na kawę, i dalej do urokliwego Pałacu w Brynku – niestety, droga do Brynku prowadzi ok 30 min bardzo ruchliwą trasą.

Następnie tą samą drogą obok Rybnej pojechaliśmy w stronę Rept i Zbrosławic, gdzie można zaopatrzyć się w jedzenie na wieczór. Ostatnim naszym punktem był urokliwy camping Camp9, o którym poniżej.


Camp9 Nature Campground

Ten mały, klimatyczny camping został założony przez parę filmowców-podróżników. Czego tu nie znajdziecie? Głośnej muzyki, basenów, grilli i ogródków piwnych. Jest tu jednak wszystko to, czego tak brakuje na co dzień: cisza, przyroda i atmosfera spokoju.

namiot na campingu

Miejsce jest bardzo zadbane i urządzone prosto, lecz ze smakiem, można odnieść wrażenie, że jest się gdzieś za granicą – zresztą kosmopolityczna atmosfera i liczba gości z innych krajów tylko potęgowała uczucie, że chyba znaleźliśmy się w jakimś innym świecie. Łatwo się tu zapomnieć i w takiej atmosferze przegadać z nowo poznanymi podróżującymi cały wieczór.

camp9 naturecampground


Dzień 2. Repty – Koszęcin – Katowice

Niełatwo było opuścić Camp 9 – leniwa atmosfera poranka sprawiła, że zaczęłam się zastanawiać nad spędzeniem reszty dnia nad stawem na łapaniu promieni słonecznych :). Udało się jednak zmobilizować i ruszyliśmy do Koszęcina drogą przez Brusiek – prowadzi częściowo leśnymi ścieżkami rowerowymi, a częściowo mniej ruchliwą drogą, gdzie można spotkać całe stada saren.

sarny w lesie

Trasa ta jest moim zdaniem bardziej przyjazna rowerzystom niż alternatywna przez Kalety, którą wracaliśmy wśród mnóstwa samochodów. Momentami są tam co prawda długie ścieżki rowerowe, ale nie da się przejechać w ten sposób całej trasy z Koszęcina do Tarnowskich Gór.

Ostatnim przystankiem po przejechaniu ok. 60 km był ponownie Świerklaniec i kawa w Pałacu Kawalera, bo jak wiadomo – kawa najlepszym przyjacielem rowerzysty. To dało nam siłę na kolejnych 35 km drogi powrotnej do domu.


Opis miejsc na naszej trasie:

Park w Świerklańcu

Piękny, rozległy i ciekawy przyrodniczo park w pobliżu Tarnowskich Gór, niezwykle popularny wśród rodzin z dziećmi. Sam w sobie może stanowić cel wycieczki rowerowej ze względu na malownicze położenie nad jeziorem Świerklaniec, od strony którego wjeżdżamy na jego teren. Można tu spędzić czas, spacerując parkowymi ścieżkami, rozkładając koc na trawie czy pijąc kawę w neobarokowym Pałacu Kawalera – to pozostałość po istniejącym tu niegdyś tzw. Małym Wersalu (zniszczonym w trakcie wojny i ostatecznie wysadzonym w powietrze w 1962). Polecam też zawędrować do malowniczego kościółka parkowego pw. Dobrego Pasterza.

pałac kawalera w Świerklańcu

Rynek w Tarnowskich Górach

Niewielki, lecz urokliwy rynek z wieloma pięknymi budynkami, m.in. zabytkowym Ratuszem z 1898 roku, i studnią z zachowanym XIX-wiecznym brukiem. Przy rynku znajdują się kawiarnie i restauracje. My zdecydowaliśmy się jednak odwiedzić restaurację Wiśniowy Sad (ok. 1 km od rynku), gdzie w bajkowym ogrodzie można poczuć się niczym we włoskim miasteczku. Tarnowskie Góry to także Zabytkowa Kopalnia Srebra, którą zwiedziliśmy już kiedyś jako dzieci w trakcie wycieczek szkolnych.

Rynek Tarnowskie Gory
Tarnowskie Góry

Repty Śląskie

To miejsce słynące z ośrodka rehabilitacyjnego, ale też z parku Repty, w którym można zobaczyć dwa dawne szyby – „Sylwester” i „Ewa”, wchodzące w skład Sztolni Czarnego Pstrąga, którą zwiedza się, płynąc łódkami. To obowiązkowy punkt każdej wycieczki szkolnej.

Zbrosławice

Zbrosławice to niewielka miejscowość w pobliżu Rept Śląskich, znana przede wszystkim z tradycji jeździeckich i pięknych przyrodniczo okolic. Panujący tu mikroklimat ma dobroczynny wpływ na układ oddechowy i nerwowy – spotkałam się też z określeniem „Szwajcaria zbrosławicka”. Jedzie się tutaj pagórkami i chyba z tymi ostatnimi podjazdami na trasie przed dotarciem na camping przez piękne okolice będzie kojarzyła mi się ta miejscowość najbardziej.

Zdjecie przyrody, Zbrosławice

Pałac w Rybnej

Pałac z 1796 roku jest oddalony od rynku w Tarnowskich Górach o niecałe 7 km.
Obecnie to obiekt gastronomiczno-hotelarski z niedużym, ale urokliwym parkiem, znany z odbywających się w nim koncertów i spotkań. Idealne miejsce na odpoczynek w trasie i kawę, bardzo spokojne i z klimatem.

pałac w Rybnej

Pałac w Brynku

Dla mnie to największe zaskoczenie, gdyż wcześniej nie słyszałam o jego istnieniu – a szkoda, bo to moim zdaniem punkt obowiązkowy wycieczki. Eklektyczny pałac z zespołem parkowym mogłyby stanowić scenerię niejednego filmu. Obecnie mieści się tam internat Zespołu Szkół Leśnych i Ekologicznych. W lecie, gdy tam byliśmy, był pusty, niewielu było spacerujących ścieżkami znajdującego się przy nim ogrodu botanicznego. Zdecydowanie polecam!

Kompleks Zamkowy Stare Tarnowice

Ten XVI-wieczny zamek zwiedziliśmy przy okazji innej wycieczki, ale mijaliśmy go również teraz w drodze z Rept do Koszęcina. Kompleks Zamkowy Stare Tarnowice został odrestaurowany w 2000 roku przez prywatnych właścicieli, państwa Smolorzów, i przyciąga zwiedzających pięknymi wnętrzami oraz kolekcją stylowych, zabytkowych mebli. Na terenie zamku są hotel i restauracja, działają tu fundacja Kompleks Zamkowy oraz muzeum rzemiosła. Odbywają się tu także spotkania i koncerty.

Pałac w Koszęcinie

Odnowiony pałac z XVII wieku chcieliśmy zobaczyć już od dłuższego czasu – obecnie pałac jest siedzibą Zespołu Pieśni i Tańca „Śląsk”. Odbywają się tam próby zespołu oraz koncerty i spotkania. W parku pałacowym przyjemnie jest odpocząć chwilę przy fontannie. Również tutaj nie spotkaliśmy wielu turystów, ale może to wina panujących wówczas lipcowych upałów.

Co jeszcze można zobaczyć w okolicy?

Tym razem nie udało nam się pojechać nad zbiornik Chechło-Nakło (jest on niedaleko trasy od Świerklańca w stronę Tarnowskich Gór) oraz zamku w Toszku. Szlak parkowo-pałacowo-kulinarny można też wzbogacić o Pałac w Pławniowicach oraz rejony jeziora o tej samej nazwie, gdzie kiedyś jedliśmy jedną z lepszych ryb w restauracji rybnej Panorama.

Nie dziwię się wcale, że goście z zagranicy spędzają w rejonie Tarnowskich Gór tydzień-dwa – jest tu naprawdę dużo do zobaczenia i przejechania na dwóch kołach, a Śląsk ma wciąż wiele miejsc do odkrycia! Chociaż byliśmy w tamtej okolicy tylko dwa dni, po powrocie czułam się jak po prawdziwym urlopie pomimo prawie 200 km na liczniku rowerowym 🙂

Do góry strony

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s