Rycerzowa z Soblówki

Szlak na Rycerzową jest niemal pusty, podczas gdy Zakopane w lecie ( i nie tylko) przeżywa oblężenie. Na szczęście w Beskidzie Żywieckim są miejsca, gdzie na szlaku można minąć zaledwie kilka osób. Jeżeli poszukujecie spokoju, ciszy i pięknych widoków, wybór jest prosty: Wielka Rycerzowa.

Żółty szlak z Soblówki na Rycerzową

Wakacje, a szczególnie okolice 15 sierpnia, to czas, kiedy rusza szturm na najpopularniejsze szlaki w Zakopanem. Tymczasem są miejsca, gdzie nie trzeba czekać w kolejkach, stresować się czy podążać na szczyt w tłumie. Znalazłam w Beskidzie Żywieckim trzy takie miejsca. Pierwsze to na mojej prywatnej liście Wielka Racza, kolejne: uwielbiana przez wszystkich Rysianka. Trzecie zajmuje bohaterka tego wpisu, czyli Wielka Rycerzowa. Stąd, przy dobrej widoczności, jeśli ktoś bardzo za nimi tęskni, też można zobaczyć Tatry. O Rycerzowej napisano dużo i wszystko potwierdzam: że to jedno z najpiękniejszych i najmniej tłumnych miejsc w Beskidach, z cudownym widokiem i urokliwą Bacówką PTTK, że „prąd tu raczej bywa, niż jest”, a z „komórki nie zawsze tu skorzystasz” (NPM). Jak się dostać do tego górskiego raju?


Na przykład z Rycerki Dolnej czerwonym szlakiem, z Ujsoł zielonym lub z Soblówki, gdzie my zaczęliśmy wędrówkę spod parkingu pod drewnianym kościółkiem pw. Niepokalanego Poczęcia NMP. Tu możliwości są dwie: szlak żółty lub czarny – oba zaprowadzą nas na Rycerzową w 1.45 godz.

Mała Rycerzowa, widok na bacówkę
Widoki na Małej Rycerzowej

Szlakiem żółtym idziemy prosto przed siebie, początkowo szeroką ścieżką szutrową, następnie, po przejściu strumienia, zarośniętą wąską ścieżyną pośród krzewów jeżyn. Na ten dzień prognoza zapowiadała się jak na koniec świata, nawałnice z gradem… i chociaż zagrzmiało tylko raz, i to gdzieś w oddali, motywacja i siła w nogach była jakby większa. Dzięki temu szybciej udało się dotrzeć do Bacówki PTTK na Rycerzowej. Zboczyliśmy nawet na zielony szak, żeby przejść przez Małą Rycerzową:

Widok na halę na Wielkiej Rycerzowej
W drodze do Bacówki przez Małą Rycerzową

Gdy zbliżaliśmy się do Hali Rycerzowej, widmo burzy rozwiało się już zupełnie, więc przed rozbiciem namiotu poszliśmy jeszcze na szczyt Wielkiej Rycerzowej, jakieś 20 minut od Bacówki. Niepozorne to miejsce, żadnych tablic i wielkich znaków (podobno kiedyś takowe tam były). To jednak Bacówka i jej okolice są gwoździem programu.

Bacówka PTTK na Hali Rycerzowej

Bacówka powstała w ramach projektu budowy kameralnych schronisk w górach w latach 70. W czasach rajdów i wszelkich zjazdów schroniska te (między innymi na Maciejowej i na Krawcowym Wierchu) były raczej nastawione na indywidualnego, doświadczonego turystę, któremu trzeba tylko tyle i aż tyle, by odpocząć i zregenerować się do dalszej wędrówki.

Dziś Bacówka nadal pozostaje miejscem kameralnym, ale oferuje znacznie więcej niż ówczesne skromne warunki – odbywają się tu turnieje siatkówki, wieczory „Gitarą i grulem”, a na bardzo strudzonych czekają hamaki. Jest tu też pole namiotowe, gdzie znaleźliśmy schronienie.

Wielka Rycerzowa

O Rycerzowej napisano dużo, na przykład że „prąd tu raczej bywa, niż jest”, a z „komórki nie zawsze tu skorzystasz”, a także, że to jedno z najpiękniejszych i najmniej tłumnych miejsc w Beskidach, z cudownym widokiem i urokliwą Bacówką PTTK.


Bacówka na Rycerzowej
Bacówka na Rycerzowej
Namiot rozbity pod schroniskiem na Rycerzowej
Nasz namiot pod Bacówką

Niebieskim szlakiem do schroniska na Przegibku

Na Hali Rycerzowej, powyżej schroniska, znajduje się rozwidlenie szlaków. Wybraliśmy jako następny punkt Schronisko PTTK na Przegibku, skąd jak zapewnia znak, niebieskim szlakiem dojdziemy tamże w 1.20 godz. Szliśmy i szliśmy, ale drogi nie ubywało i przejście zajęło nam ok. 1.45 godz.

Wyjątkowe miejsce w Beskidzie Śląskim: Malinowska Skała

Niebieski szlak jest wąski i sporo tu przedzierania się przez zarośla jeżyn (trochę udało się podjeść w marszu). Mnóstwo tu poprzewracanych drzew, konarów, a dodatkowo dość stromo. Od miejsca zbiegu ze szlakiem czerwonym do schroniska PTTK na Przegibku jest już rzut beretem. Najpierw jednak polecam zajrzeć do urokliwej kapliczki (odbicie w lewo niedaleko schroniska… I tak – droga prowadzi przez czyjeś podwórko) i kupić przepyszny serek owczo-kozi w pobliskiej bacówce. Dowiadujemy się tu, że owce, które rano przemaszerowały przez Rycerzową, mają w nim swój udział.



Tak docieramy do skrzyżowania ze szlakiem zielonym na przełęczy Kotarz i idziemy ścieżką lekko w prawo. Dalej lepiej zachować czujność, bo oznakowanie staje się niejasne. Może zwiodło nas piękno przyrody? Zatrzymaliśmy się nawet na chwilę, by podziwiać uciekającą sarnę. A później… zeszliśmy w dół korytem strumienia, a nie szlakiem. I to dość stromo, przez powalone drzewa i błoto. Zaniepokoił nas brak znaków i coraz piękniejsze błoto na moich nogach. Powrót z dołu kosztował dużo energii.


Na szczęście po powrocie do miejsca, gdzie widzieliśmy ostatni znak, i odbiciu w prawo w niepozorną ścieżkę już bez dzikich przygód udało się dotrzeć do zbiegu szlaków niebieskiego i żółtego, by wrócić do Soblówki. I wiecie co… Nie zamieniłabym tych kilku godzin na stanie w kolejce pod Kasprowym 🙂

Polecam Wam serdecznie wyprawę na Wielką Rycerzową!

Dołącz na Facebooku i Instagramie!

Dziękuję za odwiedziny!

Przeczytaj także:

Published by

urodapodrozy.blog

Filolog i fotograf amator, podróżuję, szukając piękna. Staram się odkrywać i opisywać miejsca niezwykłej urody.

2 myśli w temacie “Rycerzowa z Soblówki

  1. […] Dla tych, których przeraża dystans na Turbacz, mam dobrą wiadomość – trasa prowadzi przez dwa schroniska – do pierwszego z nich, Schroniska PTTK na Maciejowej, można dotrzeć już w ok. 1.15 godz. bardzo spokojnego marszu. Przy dobrej widoczności idealnie widać stamtąd Tatry. Jeśli wydaje się Wam, że gdzieś już widzieliście takie miejsce, to macie rację – bliźniacze schronisko znajduje się w Beskidzie Żywieckim (zobacz: Rycerzowa z Soblówki). […]

    Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.