Gorce - pole namiotowe

Turbacz z Rabki-Zdroju – cz. 2

19 kilometrów niebieskim szlakiem z Turbacza do Rabki-Zdroju.

Turbacz – Koninki – Rabka-Zdrój

Poranek na Turbaczu przywitał nas upragnionym widokiem Tatr z oddali. Wszystko tego ranka nastrajało pozytywnie – kawa z widokiem na góry, piękna pogoda i owce spacerujące po polanie. Poszliśmy nawet na jeszcze jeden spacer Halą Długą.
Niebieski szlak przez Koninki do Rabki zaczyna się na tyłach schroniska (a wcale nie tak łatwo go zlokalizować) i prowadzi przez halę Turbacz, gdzie znajduje się ołtarz papieski.

Hala na Turbaczu
Widok na halę

Karol Wojtyła, który wiele razy później wspominał Gorce, odprawił tam w 1953 roku mszę świętą dla turystów i pasterzy. Okolice są urokliwe, a polana Turbacz wiosną zamienia się w dywan krokusów. Chciałabym to kiedyś zobaczyć 🙂

Widos ze schroniska na Turbaczu na Tatry
Widok ze schroniska – nareszcie pokazały się Tatry!
Zdjęcie ciasta jagodowego
Ciasto jagodowe na dobry początek dnia
zdjęcie owiec na Turbaczu
Poranek na polu namiotowym

Jak pisałam w pierwszej części, szlaki na Turbacz są niesamowicie popularne. Podobnie jak dzień wcześniej dosłownie co chwilę witaliśmy się z innymi turystami zmierzającymi w przeciwnym kierunku. W pewnym momencie nawet zaczęło brakować mi tchu 🙂 Tymże niebieskim szlakiem idziemy głównie lasem w stronę Huciska, gdzie znajduje się parking. Nasze auto zostawiliśmy w Rabce, więc przed nami wciąż było do przemaszerowania mniej więcej pół trasy. Na niebieskim szlaku nie ma żadnych schronisk, mijamy jedynie bazę campingową w Oberówce koło Hucisk, gdzie znajdują się toalety.


Długi, dłuugi niebieski szlak

Tydzień wcześniej bez problemu przeszliśmy 23 kilometry w Beskidach (Cieńków – Barania Góra), więc nie sądziłam, że może mnie dopaść spadek formy. Mój pierwszy kryzys pojawił się gdzieś w Koninkach, gdy zdałam sobie sprawę, że górska wyprawa z namiotem, tak długo planowana, właściwie dobiegła końca i marsz asfaltem do auta jest pożegnaniem z Gorcami. Zanim się przebrałam gdzieś na przystanku, z lenistwa maszerowałam w… skarpetkach z angory (w nocy do spania w namiocie nadawały się świetnie, ale do butów trekkingowych – w ogóle), co zaskutkowało szybszym zmęczeniem stóp. A robiło się coraz cieplej!

Żaden kryzys jednak nie jest w stanie odciągnąć mojej uwagi od piękna małych miasteczek i górskich wiosek: po drodze na trasie mijamy jeszcze Porębę Wielką i Olszówkę (tu zakręt w lewo obok kościoła parafialnego i jesteśmy na ostatniej (prawie) prostej do Rabki, z jeszcze jednym niespodziewanym podejściem. Właśnie mijając te małe miejscowości można obserwować gorczańskie krajobrazy w pełnej krasie.

Zdjęcie Gorce wsie

Czy też słyszycie świerszcze na tym zdjęciu? 😉

Zdjęcie miasteczka

To ciekawe, ale będąc na Turbaczu, nie miałam świadomości, że jestem na szczycie, który tak bardzo przyciąga wzrok turystów zmierzających „zakopianką”. To było pierwsze moje doświadczenie z Gorcami. Nie ma tam może spektakularnych widoków, ale jest piękno przyrody i tych małych wiosek po drodze. Dlatego właśnie kolejnym moim celem, pewnie dopiero w przyszłym roku, jest Lubań. Trzymajcie kciuki!


Informacje:

Długość trasy: 19 km
Widokowość: Średnia
Trudność: Łatwa
Zejścia: 1105
Podejścia: 310

mapa

1 myśl w temacie “Turbacz z Rabki-Zdroju – cz. 2”

  1. […] Ktoś może zapytać, czy warto wybrać się w Gorce, mając Tatry na wyciągnięcie ręki. Najlepszą odpowiedzią na pytanie o popularność tego pasma górskiego może być liczba mijanych w drodze na Turbacz turystów – niezliczone powitania i mnóstwo osób na szlakach. Zdziwi się ten, kto będzie szukał tam oddalenia, myśląc, że większa część turystów spaceruje po Krupówkach – nic bardziej mylnego! Szlak na Turbacz jest niesamowicie popularny, a Gorce zachęcają swoją przyrodą i niewymagającymi, ale pięknymi szlakami. Kto nie chciałby też zjeść śniadania w schonisku z widokiem na panoramę Tatr? Nam się udało – szczęśliwie następnego dnia rano odsłoniły się szczyty najwyższych polskich gór. Ale o tym, i o niebieskim szlaku powrotnym do Rabki, jest inny wpis: Turbacz z namiotem – cz. 2. […]

    Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.