Kawa i ciasto

Festiwal Kawy na Nikiszowcu

Nikiszowiec: dawniej osiedle górnicze, dziś tętniąca życiem dzielnica kulturalna. W Szybie Wilson na Nikiszowcu cyklicznie odbywają się spotkania tematyczne, takie jak Festiwal Kawy. Jeżeli zastanawiacie się, co robić na Śląsku i czy warto odwiedzić Festiwal Kawy, poniżej krótka fotorelacja z festiwalu z 2018 roku.

Nikiszowiec

Zawsze chętnie odwiedzam Nikisz (tak mówi się o nim na Śląsku), by pobłądzić jego kamiennymi uliczkami. Klimat na tamtejszym rynku podczas jarmarków bożonarodzeniowych jest niepowtarzalny – i to właśnie na to wydarzenie czekam co roku: na te wszystkie pierniki, grzańce i setki ozdób choinkowych… No tak, ale miało być o kawie 🙂 To najpierw…

Nikiszowiec – trochę historii

Nikiszowiec to dzielnica Katowic powstała jako osiedle familoków dla pracowników kopalni Giesche na początku XX wieku. Zaprojektowana przez Emila i Georga Zillmannów, jest świadectwem górniczej historii regionu i ma status Pomnika Historii. Nad ceglaną zabudową osiedla wznosi się kopuła kościoła pw. św. Anny, jeden z symboli Nikiszowca.


Widok na Kościół św. Anny, Katowice-Nikiszowiec

Kolejnym jest zespół szybu Pułaski pobliskiej kopalni Wieczorek (zdjęcie poniżej). Dawniej miejsce tętniące życiem i źródło utrzymania wielu rodzin, dziś „wygaszona” już kopalnia.


Kopalnia Wieczorek. Katowice-Nikiszowiec

Szyb Wilson

Na Śląsku obiekty pokopalniane zaczynają powoli żyć nowym życiem. Na przykład miejscowy Szyb Wilson jako galeria sztuki, ale też znane miejsce spotkań, ciekawych wydarzeń i festiwali. Czy któryś górnik wracający z szychty uwierzyłby, że pewnego dnia przyjedzie tu na wystawę lub na degustację kawy? W katowickim Szybie Wilson odbywają się liczne spotkania, nie tylko kawowe. Miłośnicy słodkości mogą wybrać się na Festiwal Czekolady, smakosze piwa kraftowego chętnie odwiedzają Festiwal Piwa. Można też nasycić żołądek, np. na Festiwalu Pierogów Świata. Jeżeli jesteście ciekawi, na jakie jeszcze wydarzenia można tu trafić, zachęcam do śledzenia strony:

Festiwal Kawy na Nikiszowcu

Sama nie byłam do końca pewna, czy to miejsce dla mnie. Kawę uwielbiam. Wiele razy, gdy podczas wypraw na rowerze dystans do domu skracał się bardzo powoli, ratowała moje życie i pozwalała zebrać siły. Nie mam obszernej wiedzy konesera kawowego, nie byłam nigdy na żadnym cuppingu (czyli testowaniu kawy) i obawiałam się, czy język baristyczny będzie dla mnie zrozumiały.

Festiwal kawy, Szyb Wilson

Było nie tylko zrozumiale, ale i smacznie oraz inspirująco. Prosto, bez zawiłych specjalistycznych tłumaczeń. Przedstawiciele palarni kawy zachęcali do kontaktu, odpowiadali na wszystkie pytania. Znalazło się coś i dla fanów alternatywnych metod parzenia kawy, i dla miłośników latte art. Ja otrzymałam takie oto cudo:

Latte art. Festiwal Kawy na Nikiszowcu
Cupping - testowanie kawy na Festiwalu Kawy na Nikiszowcu
Kawa i ciasto na festiwalu Kawy na Nikiszowcu

Nie mam nic przeciwko temu, aby takie wydarzenia odbywały się w Katowicach częściej. Jeśli jeszcze można tam dojechać na rowerze, to ciastko do kawy biorę bez żadnych wyrzutów sumienia!

Rowerem na Nikiszowcu

Nikiszowiec – co zobaczyć w pobliżu

Gdy będziecie na Nikiszowcu, czy to przy okazji festiwalu w Szybie Wilson, czy na jarmarku bożonarodzeniowym, zachęcam zajrzeć na pobliski Giszowiec. To miejsce na Szlaku Zabytków Techniki nie tak znane jak Nikiszowiec, ale równie ciekawe. Można tam zobaczyć unikatową kolonię amerykańską przy ulicy Górniczego Stanu, a także pogórnicze osiedle zabytkowych domków, którego historia zainspirowała Kazimierza Kutza do nakręcenia filmu „Paciorki jednego różańca”. Tym z kolei, którzy chcą odetchnąć, polecam spacer po pobliskich lasach murckowskich.

Zobacz także: Zielony Śląsk – moje miejsca

Więcej zdjęć:

Uroda Podróży blog

Dziękuję za odwiedziny!
Pozdrawiam,

Beata

1 myśl w temacie “Festiwal Kawy na Nikiszowcu”

Możliwość komentowania jest wyłączona.