Sławkowski Szczyt ze Starego Smokowca

Przed wyjazdem na Słowację druga strona Tatr jakoś nie kleiła mi się w całość. Letni urlop miał to zmienić… Na początek zaplanowaliśmy Sławkowski Szczyt ze Starego Smokowca.

Dzień wcześniej wybraliśmy się na „spacer” z Tatrzańskiej Łomnicy do Doliny Pięciu Stawów Spiskich, chociaż zaraz po przyjeździe mieliśmy zrobić jedynie rozeznanie, zobaczyć Wodospady Zimnej Wody)… W połowie września 2018 temperatury w Tatrach były jeszcze letnie. Zachęceni warunkami, postanowiliśmy nie marnować czasu. Dlatego Sławkowski Szczyt poszedł na pierwszy ogień zaraz dnia kolejnego.

Sławkowski Szczyt – szlak

Niebieski szlak na Sławkowski Szczyt ma piękny początek przy stylowym hotelu Grand. Od stacji kolejki kierujemy się w górę i mijając wspomniany hotel z lewej strony. Zmierzamy cały czas za niebieskim oznakowaniem aż do punktu Pod Sławkowskim Szczytem, do skrzyżowania ze szlakiem czerwonym. Do tego miejsca można dojść także z Hrebienioka lub od strony Śląskiego Domu.

W drodze na Sławkowski Szczyt - hotel Grand
Hotel Grand, Stary Smokowiec

Szlak jest przyjemny i przemierza się go całkiem szybko, a budynki Starego Smokowca robią się z każdym krokiem coraz mniejsze. Dalej nurkujemy w las i nieco krótszy odcinek pokonujemy szybkim tempem aż do Sławkowskiej Vyhliadki, zwanej też Maksymilianką. To punkt widokowy na wysokości 1550 m. Do tego miejsca brak jakichkolwiek utrudnień, trasa nie jest wymagająca i może stanowić osobny cel (np. dla mniej zaawansowanych turystów zmierzających z Hrebienioka. Już tutaj widok jest piękny – spójrzcie sami:

Sławkowski Szczyt - Maksymilianka
Sławkowski Szczyt – na szlaku

Sławkowski Szczyt od Maksymilianki

No dobrze, tutaj kończy się spacer i zaczyna długaśna droga najpierw wśród kosodrzewiny. A później są już tylko kamienie, kamienne schody, kamieniste zbocza i kamienisty krajobraz. Z każdym przystankiem odsłaniają się jednak coraz to piękniejsze widoki i wszystko dookoła kusi jak w Alicji w Krainie Czarów: „Sfotografuj mnie, sfotografuj mnie”. Szlak na Sławkowski Szczyt jest rzeczywiście piękny widokowo~.

Sławkowski Szczyt. na szlaku
Szlak na Sławkowski Szczyt
Sławkowski Szczyt - widok na Łomnicę
Szlak na Sławkowski Szczyt

Zdążając do góry kolejnymi kamienistymi podejściami, mam świadomość braku jakiejkolwiek chaty, schroniska w pobliżu. Wiem, że termos i bułka będą moją jedyną nagrodą na szczycie. Oprócz zdjęć oczywiście. Wiem też, że będzie to mozolna droga bez jakichkolwiek zejść. Skoro w przewodniku po Tatrach Słowackich Józef Nyka obok informacji o przewyższeniu 1440 m umieścił wykrzyknik, to nie znalazł się on tam bez powodu… Podobnie jak kilka moich znaków zapytania:

To jeszcze nie szczyt

Sławkowski Szczyt co chwilę mami nas łatwo osiągalnym wierzchołkiem… Łatwo dać się zwieść. Gdy już wydaje się, że jest w naszym zasięgu, domniemany szczyt okazuje się kolejnym przewyższeniem. A coś, co początkowo sprawia wrażenie jakiejś oddalonej góry, okazuje się naszym celem właśnie. Na trasie napotykamy jeden eksponowany niedługi odcinek ze ścieżką, którą przechodzi się bez trudności.

Sławkowski Szczyt - ekspozycja

Na szlaku na Sławkowski Szczyt nie ma dodatkowych ubezpieczeń, a całość drogi pokonujemy bez problemu siłą (głównie) nóg i (czasami) rąk, a w dużej mierze także oczu. Oznaczenia na kamieniach gdzieś się przed nami ukrywają, a po pewnym czasie każdy głaz wygląda tak samo. Czasem trzeba się odwrócić i rozejrzeć dookoła, żeby znaleźć niebieskie strzałki. Szlak na „Sławka” jest popularną trasą, co przekłada się na liczbę osób u góry. Panorama ze Sławkowskiego Szczytu jest warta wysiłku. Odsłania się przed nami Gerlach, oprawiony w niebieskości i wyglądający podejrzanie łagodnie. Nisko w dole majaczy Zbójnicka Chata. Nie zaprowadzi nas tam niestety szlak, więc będziemy schodzić dokładnie tą samą trasą, co wcześniej. Czyli kamienie, kamienie, kamienie…

Sławkowski Szczyt - niebieski szlak

Najpierw jednak wymarzona bułka i ciepła herbata na szczycie. No i oczywiście nawoływanie Tatr „Sfotografuj mnie” jest tu jeszcze głośniejsze – nie sposób mu się oprzeć. Jest to wyzwanie tym trudniejsze, że szczyt „Sławka” jest naprawdę oblegany przy pięknej pogodzie, jaka nam się trafiła.

Sławkowski Szczyt - widok na Gerlach
Sławkowski Szczyt – widok na Gerlach. Na tym zdjęciu udaję, że jestem tam tylko ja

Sławkowski Szczyt – trudne powroty…

Schodząc niebieskim szlakiem, byłam już lekko znużona maszerowaniem po kamieniach i próbowałam poza zejściem do Smokowca znaleźć sobie jeszcze jakiś inny cel, np. robienie zdjęć.

Sławkowski Szczyt
Sławkowski Szczyt
Sławkowski Szczyt, droga powrotna

Tu właśnie zaczął się mały dramat i zmaganie z największym moim przeciwnikiem, którym okazały się… buty. Zamiast nieść na dół, spowalniały mnie na tyle, że po jakimś czasie wyprzedzili mnie na zejściu:

  1. turyści, których widzieliśmy podchodzących…
  2. panie emerytki (w znakomitej formie).
  3. słowacki turysta, który pod szczytem żalił się, że „już mu się tam nie chce”.
  4. dużo, dużo innych osób.

Zbyt ciasne buty trekkingowe, które ubrałam, miałam na dłuższej wyprawie jakieś parę lat temu i za pomniałam, że każdy krok w dół był bolesny.  Teraz czułam, jak ściśnięte palce wgniatają się w czubki butów… „Byle do Maksymilianki…”. Na domiar złego zepsuł się kijek. Usiłując iść, myślałam: „Muszę kupić nowe buty i nowe kijki”. Albo: „Daleko jeszcze?” – to drugie głośniej i częściej. W końcu postanowiłam skrócić swoje męki i z Hrebienioka zjechać kolejką. Nie jestem z tego dumna i może właśnie dlatego spróbowałabym jeszcze raz swoich sił w wejściu na Sławkowski Szczyt. Mam nadzieję, że kolejnym razem, gdy będę w słowackich Tatrach uda mi się przeżyć to wszystko w pełni. W nowych butach, rzecz jasna.

Sławkowski Szczyt – informacje

Szlak na Sławkowski Szczyt nie jest trudny technicznie, jednak dobra kondycja jest niezbędna. Suma przewyższeń daje w kość, a brak możliwości zejścia do schroniska czy zmiany trasy czyni tę drogę męczącą.

  • Wysokość: 2452 m
  • Suma przewyższeń: 1440
  • Suma zejść: 10 m
  • Czas wejścia: 5.17 godz.
  • Czas zejścia: ok. 4 godz. (nie w moim przypadku :))

Góry mimo wszelkich trudności odpłacają nam zawsze doświadczeniem i możliwością sprawdzenia naszych umiejętności. No i swoim nieustannym wołaniem, żeby uwieczniać ich piękno!

Trasa: Starý Smokovec – Slavkovský štít | mapa-turystyczna.pl

Zobacz także: