Tatry Słowackie: Dolina Pięciu Stawów Spiskich

Czy idąc wyłącznie doliną, można wspiąć się do drugiej doliny, w dodatku położonej powyżej 2000 m n.p.m.? I owszem – na przykład Doliną Małej Zimnej Wody do Doliny Pięciu Stawów Spiskich i najwyżej usytuowanego poza chatą pod Rysami schroniska w Tatrach – „Terinki”. 

Wodospady Zimnej Wody

W planach na spokojny pierwszy dzień urlopu w Tatrach mieliśmy Hrebienok z Tatrzańskiej Łomnicy plus Wodospady Zimnej Wody, Rainerową Chatę i Chatę Zamkowskiego. Wystarczy jak na pierwszy raz, żeby się rozgrzać. Ale człowiek z natury jest pazerny i im więcej ma, tym więcej chce, więc na Wodospadach Zimnej Wody rzecz jasna się nie skończyło. Wyszliśmy z Tatrzańskiej Łomnicy, skąd prowadzi niebieski szlak (można też wybrać szlak żółty z Tatrzańskiej Leśnej lub któryś ze szlaków ze Starego Smokowca). Bardzo spokojny leśny dukt prowadzi nas do Wodospadów Zimnej Wody (wg map 2.45, ale idzie się dużo szybciej). To urokliwe miejsce, ale dość oblegane (dostępność z Hrebienoka, gdzie można wjechać kolejką).

Widok na Łomnicę - początek niebieskiego szlaku
Widok na Łomnicę – początek niebieskiego szlaku
Tatry Słowackie, Wodospady Zimnej Wody
Wodospady Zimnej Wody
Wodospad Olbrzymi
Wodospad Olbrzymi

Od Chaty Zamkowskiego

Dalej ciekawi zmierzamy do Rainerowej Chaty, to ok. 15 minut drogi, a dalsze 45 – tym razem już szlakiem czerwonym/zielonym – dzieli nas od Chaty Zamkowskiego – tu też trochę dużo ludzi, więc jako że mamy zapas czasu i jedzenia, decydujemy, że idziemy do Doliny Pięciu Stawów Spiskich, do Schroniska Tery’ego (słow. Teryho Chata) – kolejne 2 godziny. Kilka dni później, gdy letnia jeszcze niedawno sceneria zamieniła się w zimową, cieszyłam się, że udało nam się już pierwszego dnia tyle przejść, a trasa wcale nie była męcząca (chociaż może mówię to z perspektywy późniejszego podejścia na Sławkowski Szczyt, które zmogło mnie niemożliwie).

Chata Zamkowskiego
Chata Zamkowskiego

Zielony szlak od Chaty Zamkowskiego prowadzi następnie pośród bujnej kosówki, a karmin jarzębin dodaje koloru scenerii Doliny Małej Zimnej Wody, którą przemierzamy. Pięknie tu, nic dziwnego, że jest nazywana ogrodem – to pozostałości po jeziorze przylodowcowym. W tej zieleni można się zapomnieć i jakoś nie dociera do mnie, że cel jeszcze wysoko, wysoko u góry.

Dolina Małej Zimnej Wody

Dolina Małej Zimnej Wody, wśród kosówki

Dolina Małej Zimnej Wody

Zbliżając się do ściany, którą przyjdzie nam pokonywać zakosami, idziemy wzdłuż Małego Zimnego Potoku, następnie przechodzimy przezeń i tu zaczyna się prawdziwe podejście – wcześniej kamiennym chodnikiem idziemy właściwie po płaskim terenie. Trasa wygląda imponująco, a szum siklawy jest coraz wyraźniejszy. Odtąd towarzyszą nam już tylko skały, a roślinność w dole powoli zamienia się w dużą zieloną plamę. Czasami trzeba pomóc sobie rękami, ale technicznie to nie jest trudne podejście. I tak idziemy: w prawo, w lewo, w prawo, w lewo. Nie narzekam na nic, bo mija nas jeden ze słynnych słowackich tragarzy niosących zaopatrzenie dla schronisk w Tatrach Wysokich. Słyszałam o nich wcześniej, ale widzę takiego mocarza pierwszy raz. Podobno wnoszą na plecach nawet do 100 kg, a odnotowany rekord wynosi 151 kg. Z wrażenia nawet nie myślę o wyciągnięciu aparatu.

Schronisko Tery'ego, widok z doliny

Dolina Pięciu Stawów Spiskich, szlak

„Terinka” – Teryho Chata

Do Doliny Pięciu Stawów Spiskich, a dokładnie Schroniska Tery’ego, docieramy nieco po 14. Jednak trochę czuć mięśnie nóg, w końcu schronisko położone jest na wysokości 2015 m n.p.m. We wrześniu jasno jest jeszcze do 18.30, więc mamy czas na zdjęcia i szybki posiłek – i to z jakim widokiem! Schronisko jest małe, ale przytulne. Turystów jest tu wielu, lecz każdy znajduje swoją samotnię przy którymś ze stawów, więc nie doświadczamy tu uczucia masowego oblężenia, znanego chociażby znad Morskiego Oka. I my rozgaszczamy się na jakimś kamieniu na batonikowy deser.

Robimy szybkie rozeznanie w Dolinie Pięciu Stawów Spiskich – to najwyżej położone w Tatrach Wysokich stawy polodowcowe: Zadni, Wielki oraz Niżny, Pośredni i Mały. Krajobraz może i jest tu trochę księżycowy – gdy wracam teraz do zdjęć, wszystko jest w dwóch kolorach. Ale jaki odcień ma niebo – takiego błękitu nie zobaczymy nad miastem!

Dolina Pięciu Stawów Spiskich, przy Chacie Teryho

Dolina Pięciu Stawów Spiskich, Niżny Staw

Dolina Pięciu Stawów Spiskich

Dolina Pięciu Stawów Spiskich, księżycowy krajobraz

Dolina Pięciu Stawów Spiskich, Schronisko Tery'ego
Dolina Pięciu Stawów Spiskich, Schronisko Tery’ego

Powrót do Starego Smokowca

Po 15 zaczynamy powrót, chociaż żal opuszczać Dolinę Pięciu Stawów Spiskich. Miało być szybko i sprawnie (do Smokowca mamy 3 godziny z hakiem), ale coś nas zatrzymuje – pojawia się kamzik, czyli po naszemu kozica. Góry rzucają już cień, więc dwoję się, żeby zrobić zdjęcie jeśli nie dobre, to chociaż znośne. To moje pierwsze spotkanie z kozicą w Tatrach, więc napatrzeć i nafotografować się nie mogę. Kozice w tym rejonie, jak doczytuję w domu u Nyki, są częstym gościem w godzinach popołudniowych, znajdują wśród tutejszej roślinności dużo pożywienia.

Kozica przy Chacie Teryho

Wracając, już poniżej Chaty Zamkowskiego, w okolicy Wodospadu Olbrzymiego, mijamy jeszcze lisa. Spryciarz schował się jednak, zanim wyjęłam aparat. I nawet nie próbował wysępić żadnego jedzenia. Jeszcze trochę dzieli nas od rozdroża przy Rainerowej Chacie. Nie chcemy wracać na nogach niebieskim szlakiem do Tatrzańskiej Łomnicy, więc zielonym szlakiem schodzimy przez Hrebienok asfaltem do Starego Smokowca na elektriczkę i gdy ok. 19 meldujemy się w bistro na smażonym serze, jest już ciemno. No cóż, pochłaniam drugi obiad tego dnia, ale czuję się usprawiedliwiona: w nogach mam 20 km, a to dopiero pierwszy dzień urlopu.

Co było dalej? Ano m.in. nieszczęsny Sławkowski, jesienno-zimowy Koprowy Wierch, prawie zimowy Polski Grzebień i spacerowo-urodzinowy Popradzki Staw. To był początek przygody z Tatrami po drugiej stronie granicy. Ciąg dalszy nastąpi.

2 myśli w temacie “Tatry Słowackie: Dolina Pięciu Stawów Spiskich”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s