Rezerwat Przyrody Segiet

Kto chciałby przenieść się na karty „Władcy Pierścieni” do krainy entów? Magiczna kraina ponadstuletnich drzew znajduje się na Śląsku na Srebrnej Górze, dokładnie na pograniczu Bytomia i Tarnowskich Gór. Rezerwat Przyrody Segiet, bo o nim mowa, to jedno z zielonych miejsc na Śląsku, które koniecznie trzeba odwiedzić!

Magiczny rezerwat Segiet

Śląsk pełen jest zielonych miejsc. Lasy Murckowskie i Kobiórskie to zielone płuca regionu, ale są też miejsca mniej znane, a równie piękne. A nawet magiczne. Jeśli ktoś z Was zaczytywał się tak jak ja w dziejach Śródziemia, na pewno pamięta z części drugiej krainę entów, czyli strażników lasu. Gdy odwiedziłam lasy segieckie po raz pierwszy kilka lat temu, dotarło do mnie, że… Właśnie tak wyobrażałam sobie las Tolkiena. Nawet jeśli zejdziemy na ziemię, miejsce to i tak pozostanie magiczne ze względu na przepiękne widoki i otaczający nas spokój. Pozostajemy na ziemi, ale zadzieramy głowę wysoko…

Rezerwat Przyrody Segiet

Rezerwat Segiet rowerem

Nie będę czarować, trasa rowerowa z Katowic czarująca nie była. Tym bardziej że wyznaczyliśmy ją przez miasta, częściowo drogami publicznymi (połowa z nas jeździ na rowerze trekkingowym). Wąska opona kiepsko sprawdza się na alternatywnej trasie przez Zespół Przyrodniczo-Krajobrazowy „Żabie Doły”. Ruszyliśmy więc przez Park Śląski, dalej w stronę Chorzowa równolegle do DK 79. Częściowo jedziemy chodnikiem, częściowo wydeptanymi wzdłuż drogi ścieżkami.

Jeżeli mam możliwość, zwykle unikam jazdy przez miasto. Zdecydowanie wolę rozległe tereny i ścieżki „z widokiem na”. W mieście co chwilę coś spowalnia, a i ostrożności, jeśli chodzi o jazdę wśród aut, nigdy dość. Do tego światła, dużo uliczek, w których mimo nawigacji łatwo się pogubić. Odetchnęłam, gdy wyjechaliśmy z centrum Bytomia, którędy prowadziła nasza trasa, na tereny bardziej przyjazne rowerzystom. Gdy wjechaliśmy na tereny leśne, to już była połowa szczęścia. A pełnia gdy mimo królującego listopada dotarliśmy do Rezerwatu Przyrody Segiet. Całość trasy w obie strony rowerem z Katowic wyniosła 70 kilometrów. 

Rezerwat Przyrody Segiet – trochę historii

Wraz z wejściem do lasu w czarodziejski sposób znikają wszelkie trudy podróży. Zgiełk miasta i silników samochodowych tu nagle wydają się nierealne. Nad nami jest tylko dach gałęzi. Wglądają jak olbrzymie ręce wyciągnięte w stronę innych drzewiastych rąk. Spóźniliśmy się nieco, bo listopadowe przymrozki rozebrały las z liści. Ostatnie z nich wirują nad naszymi głowami z wiatrem, reszta tworzy rudawo-złoty dywan pod stopami. Także w lecie jest tu pięknie, domyślam się, że rezerwat warto odwiedzić o każdej porze roku i za każdym razem odbierzemy to miejsce inaczej.

Przyroda - Rezerwat Przyrody Segiet
Rezerwat Przyrody Segiet rowerem
Rezerwat Przyrody Segiet rowerem

Drzewa rosnące w rezerwacie to w większości buki. Wiek drzewostanu to ponad 150 lat. Cały rezerwat rozciąga się na przestrzeni 25 hektarów. Rezerwat Segiet odwiedziliśmy dokładnie 11 listopada 2018 roku, w setną rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości. To pozwala pomyśleć o czasach, które pamiętają te drzewa. Pamiętają też zapewne doskonale okres górniczej działalności człowieka w tym rejonie aż do lat 20. XX wieku. Wydobywano tu między innymi rudy cynku, a w średniowieczu także srebro. W latach 50. rejon lasu bukowego został objęty ochroną i został tu utworzony rezerwat o tej samej nazwie, co nieistniejąca już kopalnia. W pobliżu znajduje się wzięta we władanie natury dawna kopalnia dolomitu Blachówka, której teren odwiedzaliśmy parę lat temu.

Tereny pokopalniane są siedliskiem wielu gatunków nietoperzy. Nie potrafię opisać, co poczułam, dowiedziawszy się, że kiedyś (w naszych cywilizowanych czasach) ktoś podpalił zimujące tu nietoperze. Z jakiego powodu? Co chciał osiągnąć? W czym mu przeszkadzały? Nie potrafię na te pytania znaleźć odpowiedzi. Od tamtej pory wyrobisko jest zakratowane.

Spacer czy przejazd rowerem przez Rezerwat Przyrody Segiet pozwala zapomnieć o takiej niszczącej działalności człowieka, choć liczne zapadliska przypominają o górniczej historii tego miejsca. Jest ono jedyne w swoim rodzaju.

Warto odwiedzić to miejsce nie tylko dlatego, że przebywanie blisko drzew ma pozytywny wpływ na nasze zdrowie (amerykańscy naukowcy). To jedno z najpiękniejszych miejsc na Śląsku, a od 2017 roku Rezerwat Przyrody Segiet znajduje się na Liście Światowego Dziedzictwa UNESCO.

Zobacz także:

Uroda Podróży blog

Dziękuję za odwiedziny!
Pozdrawiam,

Beata

9 myśli w temacie “Rezerwat Przyrody Segiet”

  1. Bea , nie wiem ile straciłem nie śledząc wcześniej Twojej strony. Jesteśmy „hanysami” z dziada pradziada (lub jak kto woli starzika / i umamy ) a nie wiedziałem o perełce Segietem zwanej . Dzięki za jej piękny opis , zmącony losem nietoperzy . Katastrofa . Sapiens = myślący ? Wątpliwe tłumaczenie . Dla Ciebie , w rewanżu jedna z perełek naszych obecnych stron – taka lekka lektura na listopad o dzikich storczykach https://beskidzkasalamandra.wordpress.com/2018/06/06/beskidy-pachnace-orchideami/ . Pozdrowienia Maciek

    Polubione przez 1 osoba

    1. Niezmiernie mi miło i zapraszam w nasze nizinne strony, las segiecki jest piękny o każdej porze roku 🙂 A o storczykach górskich nie wiedziałam – teraz z większą uwagą będę przemierzać szlaki – może i do mnie się jakiś uśmiechnie? Pozdrawiam! 🙂

      Polubione przez 1 osoba

  2. Piękny las i piękna wyprawa. Cisza i przestrzeń w takim lesie przypomina nastrój wprost ze starej, strzelistej, gotyckiej katedry (tak zapamiętałem rezerwat Segiet w 2006 roku odwiedzony :)).

    Polubione przez 1 osoba

    1. Dziękuję za odwiedziny 🙂 Dokładnie tak kojarzy mi się rezerwat Segiet – majestatyczna katedra drzew… Ja również wcześniej miałam okazję już go odwiedzić i czuję, że na tych dwóch razach się nie skończy. Pozdrawiam! 🙂

      Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.