Warszawa – kilka słów z podróży służbowej

Miałam spotkać się z kimś, a trafiłam znów na siebie.

Każde moje odbicie lustrzane w pociągu trochę do mnie niepodobne, ale tak samo niewyspane o tej 6.44 – bez cienia uśmiechu i półcienia emocji.

Wagon postaci w szarych marynarkach, pasujących do wystroju Intercity i do siebie nawzajem. I ja niechcący tu pasuję z moim wełnianym żakietem – dodam, że nie z pierwszej ręki. Skryci za okularami, laptopami i telefonami, opleceni kablami i słuchawkami, każdy w swoim prywatnym lub biznesowym zamyśleniu. Każde takie ciało mknie w pendolino do dworca Warszawa Centralna, ale gdzie wtedy podróżują myśli? Moje – w stronę przeciwną do kierunku jazdy. Do spakowanej w domu na wyjazd do Tyrolu walizki. Albo, jak to myśli, podróżują w czasie – do walizki, tej z dzieciństwa, gdy podróżowało się z poduszką i kolanami mamy pod głową…


Po spotkaniu służbowym zostało mi pół godziny na spacer po pobliskich Łazienkach Królewskich. Tylko ja, ptaki i cisza. Skradłam tu kilka zimowych obrazów, za co Warszawa skradła mi kilka głębokich wdechów i wydechów. A jednak nie byłam sama – starszy pan karmiący zmarznięte ptaki, jakby czas nie płynął. Znów się w kimś przeglądam… Nie sądziłam, że kogoś spotkam, a trafiłam znów na siebie.



Uroda Podróży blog

Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam,

Beata

13 myśli w temacie “Warszawa – kilka słów z podróży służbowej”

  1. Byłam tylko kilka razy w życiu w stolicy i nie mogę powiedzieć, że przepadam za nią lub nie. Chyba jeszcze mi obca. Moja młodsza córka tam studiuje od 4 lat i nie polubiła. Może dlatego że urodziła się i wychowała w pięknym Gdańsku, jak to mówi akuratnym mieści do życia. I teraz każde miejsce porównuje do swojej miłości Małej Ojczyzny. na pewno warto poznać swoją stolicę.

    Polubione przez 2 ludzi

    1. Gdańsk to obok Wrocławia i Krakowa jedno z moich ulubionych miast. Warszawa ma inny urok, ale bardzo lubię tam wracać. Ja z kolei każde miejsce porównuję z Tychami, taką moją ostoją na Śląsku, gdzie długo, długo mieszkałam – zawsze będzie jakiś wzorzec, do którego się porównuje inne miejsca , często wzorzec sentymentalny:)

      Polubione przez 3 ludzi

      1. Tak. Masz rację to wzorzec sentymentalny. Mam szczęście że moje miejsce pracy znajduje się na Starówce Gdańska więc codziennie chodzę po najpiękniejszej części miasta bo obrzeża są takie sobie bez specjalnego uroku

        Polubione przez 1 osoba

  2. Relaksujący, przytulny wpis. Zazdroszczę śniegu, tu nie ma go nawet na lekarstwo 😦
    W Łazienkach byłam… w zeszłym tysiącleciu. Widzę jednak, że nie straciły na uroku!
    Życzę udanego wypadu w przeurocze tyrolskie okolice 🙂

    Polubione przez 2 ludzi

  3. Pięknie. W zeszłym tygodniu zawitaliśmy na krótko do stolicy. Niestety nie zaryzykowaliśmy dłuższego spaceru – oboje po chorobie. A szkoda, bo polubiłam Warszawę.

    Polubione przez 2 ludzi

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s