Top 5 – kosmetyki na zimę

Co spakować na dłuższy wyjazd w zimie? 5 kosmetyków, które rozgościły się w mojej walizce na wyjazd narciarski – sprawdzają się nie tylko na stoku.

Rok 2019 ujął kresek na termometrze i w zamian dorzucił centymetrów, a nawet metrów śniegu za oknem. Jedni przeklinają, inni zacierają ręce i ruszają na stoki.

Przygotowałam recenzję 5 sprawdzonych kosmetyków, które pomagają mi zaradzić niekorzystnym zimowym warunkom – na nartach, w górach, ale też podczas innych zimowych aktywności.



1. Lirene Sun Kids SPF 50+

Krem na stok, Lirene SPF 50+
Krem z wysokim filtrem, Lirene

Nieprzypadkowo jest pierwszy na liście – gdy wybieramy się w wyższe, zaśnieżone rejony górskie, promienie UV mocniej oddziałują na skórę. W zimie nasz organizm nie jest w stanie tak skutecznie jak latem chronić się przed ich negatywnym działaniem. Z pomocą przychodzi krem z wysokim filtrem – od SPF 30 do SPF 50+. Krem, który sprawdza się przy mojej bardzo jasnej karnacji, to Lirene Kids SPF 50+ do twarzy. Jest bezzapachowy, a jego gęsta, treściwa konsystencja sprawia, że tworzy ochronną warstwę, jednocześnie szybko się wchłaniając.

Trzeba dodać, że w przypadku kobiet sam podkład czy krem BB z filtrem może być niewystarczający – warto zastosować kosmetyk zadaniowy zapewniający ochronę przeciwsłoneczną. Co więcej – również usta i płatki uszu wymagają ochrony – to miejsca bardzo wrażliwe, o których w pośpiechu łatwo zapomnieć. Dobrą praktyką jest stosowanie kremu ochronnego już na nałożony krem z filtrem, a nie odwrotnie.

Koszt: ok. 18 zł


2. Avene, Cicalfate

Cicalfate, krem od Avene

Antybakteryjny krem od Avene to przypadkowe odkrycie, które nieprzypadkowo gości na tej liście. Polecony przez kosmetologa produkt, kupiłam nieprzekonana ceną ok. 40 zł (można także nabyć go taniej, nawet za 29 zł). Dlaczego zostanie w mojej kosmetyczce na dłużej? Przede wszystkim dlatego, że to krem uniwersalny, polecany szczególnie do skóry wrażliwej i podrażnionej, mający świetne właściwości regenerujące. Jest bezzapachowy, szybko się wchłania mimo gęstej konsystencji. Gdy potrzebuję regeneracji skóry po przebywaniu cały dzień na chłodzie lub gdy twarz jest przesuszona albo zaczerwieniona – nakładam go na noc, a wtedy, jak wiadomo, skóra regeneruje się nawet dwukrotnie szybciej.

Kilka zastosowań kremu Cicalfate:

  • regeneracja naskórka po zabiegach kosmetycznych
  • przesuszona skóra dłoni
  • ochrona przed niekorzystnymi czynnikami
  • regeneracja podrażnionej skóry – m.in. po opryszczce, na zajady w kącikach ust

Koszt: 29-40 zł


3. Pomadka Blistex

Blistex, pomadka ochronna

Ponieważ często przemierzam górskie lub rowerowe szlaki, ochrona ust przed wiatrem i zimnem jest dla mnie bardzo ważna. Wypróbowałam wiele pomadek, jednak w warunkach zimowych na stoku jedna sprawdza się najlepiej – Blistex, której używam od lat, polecona przez koleżankę farmaceutkę. Opakowanie jest maleńkie, wykręca się tylko tyle kosmetyku, ile potrzeba. Pomadka Blistex nie marznie w opakowaniu i jest bardzo wydajna – znam osobę płci męskiej, której wystarczyła na okrągły rok – to chyba najlepszy test wydajności. Z serii Blistex miałam już Classic, MedPlus, a obecnie Orange Mango Blast, z witaminami C i E i SPF 15.

Koszt: ok. 11 zł


4. Rumalaya – żel łagodzący

Rumalaya, żel łagodzący

Wahałam się, czy umieszczać go na tej liście, gdyż to właściwie nie kosmetyk, lecz preparat medycyny naturalnej. Zakup równie przypadkowy, co skuteczny. Żel działa kojąco na mięśnie i stawy, ma działanie przeciwbólowe – jest bardzo przydatny po dużym wysiłku. Bardzo pomaga w szybkiej regeneracji, a do tego po pierwszej fazie chłodzenia rozgrzewa naprawdę mocno. Ekstrakt z imbiru, który jest w składzie, to wspaniały naturalny rozgrzewacz. Jeśli ktoś zna zapach maści Bengay, stwierdzi, że Rumalaya pachnie w porównaniu z nią całkiem przyjemnie – intensywnie ziołowo, dzięki zawartości olejków eterycznych.

Koszt: ok. 10 zł


5. Biosilk – jedwab do włosów

Serum Biosilk

Fryzura spod kominiarki narciarskiej nie ma sobie równych, to fakt. Żeby uchronić włosy przed zimnem i splątaniem, dobrze jest zabezpieczyć końcówki za pomocą serum z silikonami. Dawniej podczas wyjazdów na narty podziwiałam piękne, rozpuszczone włosy innych dziewczyn. Po powrocie i kilku takich wyjazdach, moje przestawały takie być. Dlatego staram się je spinać, chroniąc końcówki. Moim sprawdzonym kosmetykiem ochronnym jest Biosilk – jedwab do włosów.  Mała buteleczka, która potrafi wiele zdziałać, a dodatkowo zamknięty w niej kosmetyk przepięknie pachnie. Dzięki serum włosy mniej się plączą i pozostają lepiej nawilżone.


Uroda Podróży blog

Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam,

Beata

12 myśli w temacie “Top 5 – kosmetyki na zimę”

  1. Biosilku ostatnio nigdzie nie mogłam znaleźć, stosuję więc zamienniki. A z Avene używam codziennie do twarzy tolerance. To bardzo dobra seria, nie zawodzi, gdy jest się uczuleniowcem 🙂

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s