Rower, Błędowska

Pustynia Błędowska rowerem

Pustynia Błędowska rozciąga się pomiędzy Śląskiem i Małopolską. Ten jedyny tak rozległy piaszczysty teren w Polsce przyciąga unikatowym krajobrazem.

Pustynia zachwyca?

Pustynię Błędowską odwiedziłam pierwszy raz, mając naście lat przy okazji jakiejś wycieczki szkolnej do jakiegoś miejsca. Pamiętam to tak: wysiadamy z autokaru przy nieciekawej pogodzie pośrodku niczego. Próbujemy zachwycać się miejscem, które uparcie nie zachwyca. Widać – z czasem zaczynamy doceniać i rozumieć pewne zjawiska, a pustynia z jej rozległymi piaszczystymi terenami  i okoliczności jej powstania są przecież zjawiskiem wyjątkowym. Pustynia Błędowska rozciąga się między wyżynami Śląską i Olkuską. Jej granicą na północy jest Chechło, a na południowym wschodzie – miejscowość Klucze. I to właśnie tam dotarliśmy na rowerach.

W drodze na pustynię znaleźliśmy wiosnę

Historia

Diabła złościły prace wykonywane przez ludzi – od lat na terenach Błędowa i okolic wydobywali srebro, cynk i ołów, drążąc podziemne korytarze i hałasując nad głowami piekielnych mocarzy. Diabeł postanowił to ukrócić, zasypując wszystko piaskiem zebranym nad Bałtykiem. Gdy taszczył wór z piachem, zawadził o wieżę kościoła i wszystko wysypało się, tworząc Pustynię Błędowską.


Diabeł postanowił to ukrócić, zasypując wszystko piaskiem zebranym nad Bałtykiem. Gdy taszczył wór z piachem, zawadził o wieżę kościoła i wszystko wysypało się, tworząc Pustynię Błędowską.

W tej legendzie jest ziarno prawdy – ludzie i ich prace wydobywcze w tych rejonach przyczyniły się do powstania pustyni. Okolice od dawnych czasów były terenem wydobywczym, a prace kopalniane – eksploatowanie wód gruntowych i karczowanie lasów – spowodowały zanik roślinności. Dawniej pustynia zajmowała obszar ok. 150 km kw. Była też miejscem ćwiczeń i poligonem wojskowym. W latach 70. zaczęto nasadzać tu rośliny, a z czasem pustynia zaczęła też stopniowo zarastać.

Pomorze czy pustynia?

Pustynia Błędowska dziś

Obecnie obszar pustynny jest dużo mniejszy i wynosi ok. 33 km kw., a w najdłuższym jej miejscu można przemierzyć odległość 10 km. Pustynia Błędowska to obszar chroniony Natura 2000, leży też na terenie Parku Krajobrazowego Orlich Gniazd. Unikatowe krajobrazy mogą jednak niebawem zniknąć, gdyż roślinność na pustyni rozrasta się coraz bardziej. Na zdjęciu satelitarnym widać zielone pasmo przedzielające ją na dwie części – tamtędy przepływa Biała Przemsza, nazywana też oazą Pustyni Błędowskiej. Stowarzyszenie Polska Sahara, które opiekuje się tymi rejonami, stara się utrzymać unikatowy, pustynny charakter miejsca.


Biała Przemsza, nazywana też oazą Pustyni Błędowskiej, przedziela ją na pół.

Punkty widokowe

W okolicy znajdują się punkty widokowe: pierwszy to wzgórze Czubatka, 382 m n.pm. z wieżą obserwacyjną wybudowaną celem ochrony lasów przed pożarami. Na Czubatkę planujemy się wybrać kolejnym razem – ponoć oferuje wspaniałą panoramę na Klucze i Pustynię Błędowską. Kolejny punkt widokowy to Dąbrówka w Chechle, znajduje się na wysokości 355 m n.p.m. w pobliżu jest też bunkier z czasów II wojny światowej.


Błędowska rowerem
Widok na Czubatkę
Pustynia Błędowska – Róża Wiatrów

My na rowerach zajechaliśmy do trzeciego punktu, istniejącej od 2018 r. Róży Wiatrów. Krajobraz pustyni został tu wzbogacony o drewniane zabudowania, altanki, ławki i podesty. Moje wrażenie? Punkt widokowy naprawdę zachęca, by pozostać tam na dłużej. Widok pustyni może z pozoru wydawać się nieco monotonny, mnie pozwolił przenieść się myślami na nadmorskie wydmy i przywołał wspomnienia wakacji nad Bałtykiem. Było też przyjemnie ciepło, odczuwalnie cieplej niż w innych miejscach tego samego dnia.


Widok pustyni pozwolił przenieść się myślami na nadmorskie wydmy i przywołał wspomnienia wakacji nad Bałtykiem

Prawie jak nad Bałtykiem – Pustynia Błędowska

W oddali widać otaczające pustynię lasy i wieże kościoła, na tak rozległym terenie każdy znajdzie spokojne miejsce, by cieszyć się przyrodą, na przykład spacerując żółtym szlakiem pustynnym. Oby tylko właśnie tym chcieli się cieszyć ludzie.  Bo czy turyści będą potrafili uszanować to miejsce? W trakcie naszego wyjazdu dosłownie kilka metrów od kosza na śmieci stały pozostawione butelki. Posprzątaliśmy, ale zostały smutna refleksja i obawa na przyszłość. Turysto, czemu nie posprzątałeś po sobie?

Ciekawostki

  • Jeszcze do niedawna można tu było obserwować ponoć typowo pustynne zjawiska, jak fatamorgana czy burze piaskowe
  • Pustynia Błędowska wystąpiła w filmach „Faraon” i „W pustyni i w puszczy”.
  • Suma rocznych opadów na Pustyni Błędowskiej to ok. 700 mm
  • Jak podają źródła, w lecie piasek na pustyni nagrzewać się może nawet do 70 stopni
  • Północna część nadal wykorzystywana jest jako poligon – odbywają się tu ćwiczenia spadochronowe.


Jeszcze do niedawna można tu było obserwować ponoć typowo pustynne zjawiska, jak fatamorgana czy burze piaskowe

Jak dojechać?

Aby dotrzeć do punktu widokowego Róża Wiatrów, kierujemy się w stronę miejscowości Klucze. Od głównej drogi i parkingów to ok. 1 km. marszu. My na Pustynię Błędowską pojechaliśmy rowerami – z katowickiego Giszowca to odległość ok. 45 km. W obie strony – ok. 90 km.



Opcje trasy rowerowej:

  1. Katowice – Mysłowice – Sosnowiec-Niwka – Maczki – Euroterminal – Sławków – Klucze

Kierujemy się przez Mysłowice i Sosnowiec-Niwkę w stronę dworca w Maczkach. Sosnowiecki szlak rowerowy zielony prowadzi wzdłuż torów i to najmniej przyjemny odcinek (przy torach leżą śmieci, butelki, wybebeszone fotele). Jedziemy do dworca w Maczkach i z rowerami przechodzimy nad torami estakadą – znak po drugiej stronie informuje, że to szlak św. Jakuba. Kierujemy się dalej w stronę Euroterminalu i mijamy go łukiem obierając kierunek Centrum, zgodnie ze znakami. W przeciwnym razie jedziemy przez Burki i czeka nas przedzieranie się przez chaszcze po śladach stada dzików. Za Sławkowem niesamowicie przyjemny odcinek trasy wzdłuż DK 94 ulicą Olkuską. Krajobraz coraz bardziej faluje, robi się jurajsko. Przy karczmie Bida odbijamy w kierunku Leśniczówki, stamtąd już przez piękne wiejsko-leśne okolice docieramy do Róży Wiatrów.

2. Katowice – Mysłowice – Sosnowiec   – Euroterminal – zbiornik. Balaton – Klucze

Pierwszy odcinek to również wspomniany wyżej zielony szlak wątpliwej urody krajobrazowej. Następnie za torami kierujemy się w prawo stronę Sławkowa przyjemną, długą rowerową trasą. W ten sposób omijamy dworzec w Maczkach i obieramy kierunek na zbiornik Balaton i Euroterminal, który mijamy ulicą Groniec. Dalsza część trasy doprowadzi nas do drogi Olkuskiej wzdłuż DK 94 i dalej do karczmy Bida, przez Leśniczówkę w stronę Róży Wiatrów.


Polecam także:


Uroda Podróży blog

Dziękuję za odwiedziny!
Pozdrawiam,

Beata

13 myśli w temacie “Pustynia Błędowska rowerem”

  1. O Pustyni Bledowskiej wiem oczywiście z lekcji geografii, jednak nigdy nie miałam okazji jej zobaczyć na własne oczy. A szkoda, to prawdziwie unikatowe miejsce w Polsce. Pięknie ją zaprezentowaliscie i tak jak i Wy obawiam się nieco o jej przyszłość a przecież może być wspaniałą atrakcją turystyczną dla regionu i nie tylko. Co do śmieci i nieogarnietych turystów to aż przykro o tym czytać, ludzie muszą jeszcze wiele się nauczyć żeby docenić cuda jakie mają pod nosem.
    Jak zawsze interesująca relacja.

    Polubienie

    1. Dziękuję, miejsce jest rzeczywiście unikatowe, chociaż człowiek przyczynił się do jego powstania i możliwe, że natura je zabierze. Póki jednak jest, warto jechać, zobaczyć. Co do turystów, niestety tutaj mamy lekcję do odrobienia…
      Dziękuję za odwiedziny ☺️

      Polubienie

  2. Ciekawie musi wyglądać Biała Przemsza przepływająca między piaskami 🙂
    Swoją drogą, ta pustynia jest tworem sztucznym, efektem rabunkowego podejścia do olkuskich lasów na potrzeby hutnictwa… więc jej zarastanie jest efektem naturalnego powrotu lasów na swoje pierwotne terytorium.

    Polubienie

  3. Nigdy tam nie byłam, ale zachęciłaś mnie wpisem do odwiedzenia tego miejsca. Może kiedyś… Byłam pewna, że i Faraona, i W pustyni i w puszczy filmowano na polskich plażach. Dzięki za wyprowadzenie mnie z błędu 🙂
    Tak, turyści mogliby zadbać o posprzątanie po sobie! Tutejsze plaże np., w okresie lata, przypominaja wysypisko śmieci 😦

    Polubienie

    1. Lilit, I to niestety jest duży problem… Jakiś czas temu spotkaliśmy na campingu parę z Estonii. Rozmawialiśmy o ekologii, a ja chciałam pochwalić się tym, że u nas organizuje się sprzątanie Tatr. Gdy usłyszałam pytanie „jak często?”, zrozumiałam, że jednorazowa akcja co roku to dla Estonczyków nie jest dbanie o środowisko. Oby się to zmieniało i więcej było takich inicjatyw🙂 Dziękuję za odwiedziny i oczywiście mocno zachęcam do odwiedzenia okolic Bledowa ☺️

      Polubione przez 1 osoba

      1. Sprzątanie w przyrodzie raz w roku rzeczywiście nie rozwiązuje problemu, chociaż… lepiej posprzątać raz niż wcale. Najlepszym rozwiązaniem byłaby zmiana nastawienia ze strony turystów. Podejrzewam jednak, że jest to utopią 😦

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s