Drewniany kościółek, skansen w Wygiełzowie

Zamek Lipowiec i skansen w Wygiełzowie – rowerem

Każdy zna zamki w Ogrodzieńcu czy Pieskowej Skale. Lipowiec jest może i mniej popularny, ale wraz z sąsiadującym skansenem w Wygiełzowie jest idealnym miejscem na błogi odpoczynek w ciszy, bez tłumów.

Od ubiegłego roku odwiedzamy rowerem zamki na Szlaku Orlich Gniazd – z większym lub mniejszym trudem pokonywanych dziesiątek kilometrów i jurajskich podjazdów. Wyjazd rowerowy na zamek Lipowiec wiódł jedną z najprzyjemniejszych tras. Dlaczego to marzenie każdego rowerzysty i co warto zobaczyć w trakcie wycieczki rowerowej w Wygiełzowie i okolicy?

Zamek Lipowiec

Zamek Lipowiec został wybudowany w średniowieczu na wzniesieniu o wys. 362 m n.p.m. na Garbie Tenczyńskim ze względu na strategiczne położenie blisko Krakowa. Wysokość samego garbu, która skutecznie mogła odstraszać potencjalnych najeźdźców, i mnie próbowała powstrzymać.

Zamek Lipowiec

Połowę podjazdu przejechałam, jakąś część przeszłam, resztę przemarudziłam (w myślach niezbyt cenzuralnie). Suma wszystkiego zaprowadziła mnie do celu. Tym bywa czasem zjedzenie kanapki i wypicie herbaty. Na przykład w refektarzu, zupełnie przypadkowo, ale jednak trafnie wybranym jako miejsce posiłku. Zostawiamy tam rowery (ale jak to… nie ma gdzie ich przypiąć?), mając nadzieję, że nikt nie odważy się uciekać z dwoma spiętymi rowerami przez lasy na zboczach zamkowych, i zanurzamy się w chłód murów, by podziwiać zamek i zachwycać się widokami. Przy wejściu zatrzymujemy się pod tabliczką informującą, że w trakcie wyprawy pod Wiedeń zatrzymał się na zamku król Jan III Sobieski.

Zamek Lipowiec – drugie śniadanie w refektarzu

Napisy dostrzegalne na dawniejszych ścianach dają wyobrażenie o tym, jakie funkcje pełniły miejsca. Kuchnia i piec nie budzą wątpliwości, reszta jest raczej zagadką. Na piętrze znajduje się wystawa, można tu  poczytać więcej o historii zamku. Dalej są cele więzienne, jedna z nich należy do księdza Franciszka Stankara, reformatora, który trafił tu w 1550 roku. Historia zamku to trochę śmiech historii – wybudowany został w średniowieczu jako letnia rezydencja duchownych, z czasem stał się ich więzieniem – przywożono tu księży posądzanych o sprzeniewierzanie się prawu Kościoła.



Historia zamku to trochę śmiech historii. Wybudowany został w średniowieczu jako letnia rezydencja duchownych, z czasem stał się ich więzieniem.


Wędrując po zamku, trafiamy na pomieszczenie z zakratowanym otworem w dole – światło latarki rozświetla ciemność i patrzymy w dół: wygląda jak loch. Zamiast w dół, wolę patrzeć do góry albo – jeszcze lepiej – z góry, więc ruszamy na wieżę, jak wskazówki zegara kręcąc się parę razy w kółko. Na końcu są jeszcze metalowe schodki, które dla mniejszych czy bojaźliwych dzieci mogą być trudną przeszkodą. Z wieży widzimy otaczające zamek lasy, pobliski kościół i skansen w dole. Las z góry wygląda na ciągle drzemiący jesiennym snem.

Zamek Lipowiec – widok z wieży na rezerwat Lipowiec

Legendy

Każda historia staje się ciekawsza, gdy dowiadujemy się, że przy okazji czyjeś serce zabiło mocniej. Legenda głosi, że zakochana córka dozorcy pomogła Franciszkowi Stankarowi w ucieczce i do dziś błąka się po okolicy jako biała dama, szukając ukochanego.

Zamek Lipowiec – cela Franciszka Stankara

Według innej legendy pod zamek w nocy podjeżdża dorożka, która przywozi dostojnika duchownego na stracenie. Nie jestem pewna, czy dorożka podjechałaby pod ten stromy podjazd bez problemu, ale widać duchom wszystko jedno i mogą pokonywać w nieskończoność trasę, która mnie zmogła już za pierwszym razem.

Skansen w Wygiełzowie

Muzeum Nadwiślański Park Etnograficzny w Wygiełzowie zostawiamy sobie na koniec – a jest to koniec długi, bardzo rozciągnięty w czasie i między licznymi drewnianymi chałupami. Każda inna, każda zachęcająca, by obejrzeć ją z bliska czy od środka – wiele zaprasza otwartymi drzwiami. Wiosna brzęczy rojem pszczół w kwiatach czereśni. Słychać, że w pasiekach skansenu życie obudziło się na dobre. Niezrażona podpisem na jednym z domostw, utrzymuję, że moim wymarzonym miejscem do życia tu byłaby „Chałupa średniozamożnego chłopa”. Może i prosta, ale z jakim ogrodem i widokiem! Do tego niebieska.


Wiosna brzęczy rojem pszczół w kwiatach czereśni. Słychać, że w pasiekach skansenu życie obudziło się na dobre.

Kwiaty czereśni w ogrodzie, Wygiełzów
Chata w skansenie, Wygiełzów


Moim wymarzonym miejscem do życia byłaby „Chałupa średniozamożnego chłopa”. Może i prosta, ale z jakim ogrodem i widokiem! Do tego niebieska.

Chałupa średniozamożnego chłopa
Kościółek z Ryczowa

Łukasz jednak celuje w dworek z Drogini z XVII wieku, z zachwycającymi wnętrzami i przedmiotami, za które niejeden kolekcjoner dzieł sztuki oddałby majątek, a on sam – jak sądzę – pewnie i własny rower.

W dworku z Drogini

Skansen w Wygiełzowie funkcjonuje od 2007 roku, chociaż jego budowę na zboczu zamkowym rozpoczęto pod koniec lat 60. minionego wieku. Na pięciu hektarach można przechadzać się między zabytkami budownictwa drewnianego jest tu 25 przepięknych obiektów, z których wzrok najbardziej przyciąga  XVII-wieczny kościół z Ryczowa.

Kościółek z Ryczowa

Skansen mimo pięknej pogody jest równie spokojny i nieoblegany co zamek. Doczytuję, że organizują tu ciekawe warsztaty i zajęcia dla dzieci: o sekretnym życiu pszczół, malowania na szkle, garncarstwa. Niestety nie kwalifikuję się do żadnej grupy wiekowej, a chętnie posiedziałabym w Wygiełzowie na podobnych zajęciach. Idziemy więc posiedzieć przy strawie.

Wygiełzów – gdzie zjeść?

Na terenie skansenu znajduje się karczma Zagroda, mieszcząca się w zrekonstruowanym staropolskim budynku z Minogi. Tu poduszki i hafty pasują do smaku potraw i drewnianych ścian. Nawet serwetnik nie ośmiela się nie pasować. Często mam obawy, zatrzymując się na posiłek w takich miejscach blisko atrakcji turystycznych – tu jednak obawy można zostawić w progu i śmiało kosztować na przykład barszczu z krokietem. Nieopodal skansenu jest też budka – gdzie można kupić coś do picia i dania typu pizza, zapiekanki – oraz zajazd Podzamcze.

Lipowiec – jak dojechać rowerem

Z katowickiego Giszowca ruszamy przez Larysz i Dziećkowice w stronę Jaworzna i Jelenia. Drogi te nie są ruchliwe i rzadko mijają nas tu samochody. Za Jeleniem docieramy do przejazdu pod autostradą A4, który być może nie wygląda zbyt zachęcająco, ale właściwie to jedyny taki budzący dreszcze fragment trasy. Po drugiej stronie tunelu czeka nas kilkusetmetrowy fragment wiodący drogą wzdłuż autostrady, po chwili jednak odbijamy w prawo i kierujemy się w stronę lasów chrzanowskich.

Odtąd jedziemy chrzanowskimi lasami, cały czas granicą Małopolskiego i Śląskiego i niezmiennie prowadzi nas szlak rowerowy. Trasy rowerowe Chrzanowa są wspaniale oznakowane, tzw. Zielona Pętla Chrzanowa prowadzi nas do malowniczych stawów Groble i dalej do kopalni dolomitu Libiąż, która dość niespodziewanie wyłania się na trasie.

Stawy Groble, zielona pętla Chrzanowa
Stawy Groble
Kopalnia dolomitu w Libiążu
Kopalnia dolomitu

Na całej długości lasów chrzanowskich tylko niedługi odcinek trzeba pokonać drogą, a ścieżka, do której dojeżdżamy, znajdująca się na granicy Tenczyńskiego Parku Krajobrazowego, to marzenie każdego rowerzysty. Jest wspaniale utrzymana, czysta, a znaki nie znikają ani na chwilę, do tego lasy porastające okolice to piękna buczyna, która o każdej porze roku zachwyca majestatycznym widokiem. Takim oto traktem docieramy do Wygiełzowa, skąd doskonale widać białą wieżę zamku Lipowiec. Po minięciu skansenu zmierzamy nieuchronnie, lekko, potem już ostro pod górę. Stromizny, która czeka na końcu trasy, byłam świadoma, na mapach Google prezentuje się ona imponująco.

Co było dalej i jaki to podjazd, już wiecie z wcześniejszego opisu. Czy to rowerem, czy samochodem, zamek w Lipowcu i skansen odwiedzić warto. Oby to miejsce zostało takim, jakie jest. Bez dmuchanych zamków i ogródków piwnych.

Informacje praktyczne:

Cena biletu: Normalny bilet łączony zamek + skansen: 18 zł

Czas zwiedzania: ok. 3-4 godzin

Atrakcje w pobliżu:

  • Zamek Tenczyn w Rudnie
  • Tenczyński Park Krajobrazowy
  • Rezerwat Lipowiec
  • Rezerwat przyrody Bukowica

Uroda Podróży blog

Dziękuję za odwiedziny!
Pozdrawiam,

Beata

Zobacz także:

13 myśli w temacie “Zamek Lipowiec i skansen w Wygiełzowie – rowerem”

  1. Uwielbiam takie miejsca, w Polsce sporo jest takich perełek i cieszy fakt, że są one coraz bardziej dostrzegane i cenione przez turystów. Pochodzę z Dolnego Śląska i dla mnie takie zamki, czy skanseny są rzeczą bezcenne. Kiedy tylko jestem w Polsce uwielbiam odwiedzać takie miejsca. Polska to cudowny kraj i ma tyle jeszcze do pokazania.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Wiem, że na Dolnym Śląsku jest nawet Szlak Pałaców i Zamków – nie byłam, a miejsc do zobaczenia jest mnóstwo, tak jak piszesz 🙂 Najbardziej ciekawi mnie Zamek Czocha – oj, gdybym mieszkała na Dolnym Śląsku, pewnie miałabym zaplanowany cały rok z góry na zwiedzanie tych pięknych miejsc! pozdrawiam! 🙂

      Polubienie

  2. Często zastanawiam się, dlaczego stare zamki przyciągają mnie z tak ogromną siłą. Nieomal każdy ich kamień opowiada jakąś historię.
    Zamek Lipowiec łaskocze wyobraźnię!

    Polubione przez 1 osoba

      1. Odwiedzając stare zamki w Skanii, a jest ich tu sporo, odnoszę wrażenie jak gdybym automatycznie przenosiła się do czasów dawno minionych i, ponieważ mam strasznie wybujałą fantazję, wyobrażam sobie niestworzone rzeczy 😉

        Polubione przez 1 osoba

      2. Trzeba mieć tylko siłę na „doturlanie” się do tych miejsc. A z tym nie jest najlepiej 😉

        Polubienie

Odpowiedz na lilit8 Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s