Lubań, Gorce - widok z wieży widokowej

Gorce: niebieskim szlakiem na Lubań

Gorce niezmiennie mnie ciekawią. Mimo że w pobliżu kuszą majestatyczne Tatry, Gorce przyciągają pięknymi widokami tatrzańskich szczytów. Lubań i jego wieża widokowa są jednym z punktów obowiązkowych dla miłośników tatrzańskich panoram.

Niedzica i okolice

W trakcie wyjazdu w Gorce zarezerwowaliśmy sobie jeden dzień na bycie turystami – takimi, co to porobią zdjęcia, kupią serek, pójdą na obiad do słowackiej knajpy. Rzadko jednak zdarza się, aby coś w naszym wykonaniu było typowe. Po pierwsze, w drodze do Niedzicy zorientowałam się, że nie wzięłam baterii do aparatu. Po drugie, spacer do słowackiej knajpy na obiad zamienił się w wielokilometrowy marsz – częściowo poboczem drogi. Chyba za bardzo wczułam się w klimat wpisu Największe wpadki podróżnicze.

Zamek w Niedzicy

W normalny, typowy sposób udało się nam zwiedzić zamek w Niedzicy, podążając za przewodnikiem oraz słuchając historii o kłótliwej Brunhildzie. Zamek w Niedzicy góruje nad Zalewem Czorsztyńskim. Widać stąd położony na przeciwległym brzegu zamek Czorsztyn – najpiękniej oba prezentują się, widziane z zapory. W okolice Niedzicy warto wybrać się na dłużej niż weekend. Co robić na Spiszu? Możliwości jest tu mnóstwo: kajaki, żaglówki, spływy Dunajcem z flisakami, szlaki górskie i downhillowe w Pieninach i Gorcach, mnóstwo punktów historycznych. No i Tatry: dla mnie jednak przede wszystkim one.

Poranek na campingu Polana Sosny – cisza, spokój, mgła…
Polana Sosny nad Dunajcem

Lubań – niebieskim szlakiem

Na Lubań zapragnęliśmy wejść po pierwszej zeszłorocznej wizycie w Gorcach, na Turbaczu. Turbacz i Lubań to częste cele wędrówek osób spragnionych jak ja widoku postrzępionych grani na horyzoncie. Zarówno na pierwszym, jak i drugim zaskoczyła mnie liczba turystów – na Turbaczu większa od spodziewanej, na Lubaniu… Cóż, zero to też liczba, a tyle właśnie osób minęliśmy na szlaku. Podejście na Lubań niebieskim szlakiem można zacząć w Czorsztynie. Opcja komfortowa pozwala zostawić auto wyżej, na parkingu pod ośrodkiem narciarskim Czorsztyn-Ski.

Pierwszy skręt za hotelem w prawo i już piechotą zmierzamy asfaltową drogą do góry. Ta kończy się kilkaset metrów wyżej przy kolibie i po minięciu jej idziemy już cały czas lasem ku górze przy akompaniamencie świerszczy, zostawiając w dole górę Wdżar.


Wchodziliśmy na Lubań niedługo po ulewnych ponadtygodniowych opadach – resztki wód spływały dolną częścią szlaku wolnym strumieniem, a i błota było wystarczająco, by umorusać moje nowe, jak dotąd idealnie czyste meindle. Szlak bardzo przypomina trasę na Turbacz z Rabki. Długo, lesiście, praktycznie bezwidokowo. Raz tylko na początku widać w oddali wieżę widokową na szczycie. Całość trasy, poza górnym, końcowym odcinkiem, jest niewymagająca. Gdzieniegdzie można napotkać powalone drzewa. Znakowanie szlaku jest dobre, ale warto zachować czujność.

Do ruin bacówki na Lubaniu

W ten oto sposób docieramy do miejsca, gdzie szlak niebieski zbiega się z zielonym, czyli polany Wyrobki na 1076 m n.p.m. Charakterystycznym punktem są tu ruiny bacówki, która stała w tym miejscu zaledwie przez 3 lata od 1975 roku, do czasu gdy pochłonął ją pożar. Z jej ruin zawiewa chłodem, a same pozostałości wyglądają bardziej jak bunkier. Ruiny na polanie Wyrobki to znak, że niebawem zacznie się trudniejsza część podejścia, a po deszczach na tym odcinku było dodatkowo bardzo ślisko. Koniec drzew oznacza, że zbliżamy się do polany, gdzie znajduje się baza namiotowa na Lubaniu – tak przynajmniej czytam przed wyjazdem i przez chwilę zaświtał nawet pomysł, by rozbić tam namiot. Dobrze, że wybraliśmy jednak camping Polana Sosny w Sromowcach Wyżnych, bo niestety: baza namiotowa sprawiała wrażenie niedoglądanej od dawna, a nie byliśmy jednak przygotowani na biwakowanie na dziko. Poza zadaszeniem i drewnianymi ławkami nie ma tam właściwie infrastruktury.

Wieża widokowa na Lubaniu

Nie przeszkadza to jednak w przygotowaniu pysznej kawy przed wejściem na wieżę widokową. Rozległa polana na Lubaniu jest miejscem niesamowicie spokojnym. Spotykamy tu innych turystów, którzy przybyli pewnie jednym z innych szlaków. Wciąż jednak zaskakuje mnie to, że w tak pięknym miejscu było tak niewielu ludzi.

Wieża na Lubaniu, widok z bazy namiotowej

Czy byłoby podobnie, gdyby któraś z bacówek na Lubaniu przetrwała lub wybudowano tu schronisko? To miejsce i widoki gorczańskie są jak prawdziwa górska kraina czarów. Wieża widokowa na Lubaniu powstawała w latach 2014-2015 w ramach projektu unijnego „Enklawa aktywnego wypoczynku w sercu Gorców – szlaki turystyki rowerowej, pieszej i narciarskiej w Gminie Ochotnica Dolna”. Dzięki temu, że nawiązuje architektonicznie do regionalnego sakralnego budownictwa w stylu gotyckim, odnosi się wrażenie, jakby istniała tam od dawien dawna.

Wieża widokowa na Lubaniu
Takie widoki z wieży na Lubaniu!
Lubań, widok z wieży widokowej
Widać te Tatry, prawda?

Co widać z wieży na Lubaniu? Wypatrzyłam Babią Górę, no i oczywiście ukazały się Tatry (gdybym tylko nie zapomniała baterii do aparatu!). Poniżej wieży znajduje się krzyż papieski przypominający o wizytach Jana Pawła II w Gorcach:

Krzyż papieski na Lubaniu
Krzyż papieski na Lubaniu

JPII

Gorce bardzo kochałem, a na Lubaniu wiele razy byłem

Trudno nie zakochać się w gorczańskich szlakach. W lecie słychać tu tylko świerszcze, a las pachnie poziomkami i malinami rosnącymi tuż przy drodze.


Uroda Podróży blog

Dziękuję za odwiedziny!
Pozdrawiam,

Beata

6 myśli w temacie “Gorce: niebieskim szlakiem na Lubań”

  1. Cieszę się, że przynajmniej z Tobą mogę podróżować do tak pięknych miejsc!
    Czy nazbierałaś po drodze trochę poziomek? 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s