Islandia jak się ubrać

Islandia: co spakować i jak się ubrać?

Strategia to połowa sukcesu

Podróż na Islandię była spełnieniem moich podróżniczych marzeń. Euforia trwała przez cały czas poprzedzający wyjazd. Do momentu, gdy przygotowałam wszystkie rzeczy, które chciałabym spakować do 24-litrowego plecaka. Normy kabinowe są nieubłagane. Najnowszy standard bezpłatnego bagażu podręcznego w liniach Wizzair to 40/30/20, a do spakowania na Islandię w listopadzie miałam mnóstwo ciepłych rzeczy. Dodatkowo statyw, aparat i trochę jedzenia na wszelki wypadek. Pomocna okazała się prosta strategia. To, co najgrubsze, najcieplejsze i zajmujące najwięcej miejsca ubieram na siebie! Zaletą podróżowania na Islandię jesienią czy w zimie jest to, że nie musimy wszystkiego pakować do plecaka, bo temperatury w Polsce są zbliżone. Dobra wiadomość jest więc taka, że większość rzeczy z listy poniżej można ubrać na siebie na czas lotu.

Ubrania – co spakować na Islandię?

Warstwa docieplająca

  • Bielizna termiczna – bielizna termiczna z wełny mereno to dobry wybór dla zmarzluchów. Taka przylegająca do ciała grzejąca warstwa świetnie się sprawdza na krótkich wyjazdach. Wełna merynosowa ba właściwości bakteriostatyczne i nie trzeba jej często prać. Polecam bieliznę termo polskiej firmy Brubeck.
  • Rękawiczki polarowe i jedwabne – na Islandię spakowałam trzy pary rękawiczek. Dlaczego? Rękawiczki polarowe zapewniają ciepło. Jedwabne, dostępne na przykład w Decathlonie, sprawdzą się z kolei zawsze, kiedy potrzeba wykonać jakąś precyzyjną czynność. Szczególnie w pobliżu islandzkich wodospadów, gdzie wilgotność jest wysoka, dłonie zaczynają grabieć bardzo szybko. Dodatkowo wzięłam też trzecią parę z windstopperem, o których poniżej.
  • Skarpety wełniane – 2-3 pary na krótki weekendowy wyjazd w zupełności wystarczą. Dobrze, aby skarpety były przedłużane i miały dodatkowe docieplenie na palcach. Polecam trekkingowe skarpety termoaktywne Extreme, dostępne w kilku wersjach z różną zawartością wełny mereno.
  • Czapka i buff – ten zestaw idealnie sprawdza się na wszystkich wyjazdach. Czapka powinna dobrze przylegać do głowy, tak aby ochronić uszy przed islandzkimi podmuchami wiatru. Buff z kolei sprawdza się lepiej od szala, gdyż nie ogranicza ruchów, no i zajmuje niewiele miejsca.
  • Wełniany sweter – nic dziwnego, że Isladczycy kochają wyroby z wełny, a dzierganie jest swego rodzaju narodowym hobby. Przy nieprzewidywalnej pogodzie wełna jest idealnym dociepleniem. Słynne islandzkie swetry lopapeysa (isl. „sweter z wełny”) kosztują kilkaset złotych. Mój sweter z domieszką wełny z alpaki kupiłam w second handzie za ok. 14 zł. Od wielu lat zabieram go na każdy zimowy wyjazd.
  • Kurtka puchowa – przez długie lata nie posiadałam takowej, długo zastanawiałam się, czy warto inwestować kilkaset złotych. Wyjazd na Islandię zweryfikował moje wątpliwości i nie żałowałam ani złotówki wydanej na puchowego Wolfskina. Każdy z nas inaczej reaguje na niskie temperatury. Zaobserwowałam, że naturalne materiały, jak wełna czy puch własnie, zapewniają mi więcej ciepła niż syntetyki.
Islandia wodospad Gullfoss
Kurtka puchowa Jack Wolfskin

Warstwa wiatroszczelna

Izolacja od wiatru na Islandii to absolutna podstawa. Silne podmuchy oraz duża wilgotność znacznie obniżają odczuwalną temperaturę. a warstwa docieplająca to za mało, by zapewnić komfort podczas zwiedzania. Z silnym wiatrem na pewno będzie miał do czynienia każdy, kto zechce odwiedzić czarną plażę Reynisfjara.

  • Kurtka membranowa – co prawda obecnie kurtki puchowe posiadają również właściwości wiatroszczelne (np. technologia Stormlock), jednak dodatkowa warstwa membranowa da 100% ochrony przed silnym wiatrem.
  • Rękawiczki windstopper – kiedyś wydawały mi się zbędnym gadżetem. Jednak od momentu zakupu po jednej z górskich wypraw zabieram je ze sobą już zawsze.
  • Spodnie trekkingowe – na Islandii na look sportowy traficie nawet na głównych ulicach Reykjaviku. Nikogo nie zdziwi, że do knajpki wejdziecie w swetrze czy butach trekkingowych. Jeansy zajmują sporo miejsca, a spodnie trekkingowe z membraną zapewnią pełną ochronę przed deszczem.
Islandia - wodospad Gullfoss
Przy wodospadach szczególnie warto zadbać o ochronę przed zimnem

Warstwa wodoodporna

  • Kurtka membranowa – ta sama kurtka, która ochroni też przed wiatrem. Będzie przydatna w pobliżu wodospadów jako ochrona przed bryzą. Wiele osób zabierało również peleryny przeciwdeszczowe, peleryna niewiele waży, a zapewnia naprawdę solidną ochronę.
  • Buty trekkingowe – zabieranie na Islandię sportowego obuwia typu adidasy może nie być najlepszym pomysłem. Buty trekkingowe nie tylko zapewnią dobrą przyczepność (istotne w trakcie zwiedzania), ale też ochronią przed deszczem i pozwolą przejść suchą stopą przez strumienie czy kałuże. Świetnie sprawdzą się w trakcie odwiedzaniu licznych islandzkich wodospadów czy Czarnej Plaży Reynisfjara.
Buty trekkingowe Meindl
Islandia, Czarna Plaża

Islandia – co jeszcze warto spakować?

Jest kilka drobiazgów, które warto zabrać, aby ułatwić sobie życie w trakcie kilku dni pobytu na Islandii. Moim nieodłącznym towarzyszem na wyprawach jest termos (sprawdzone marki to Salewa i Termite). Pakujemy do plecaka pusty, dzięki czemu zyskujemy na wadze. Tym sposobem w trasie zawsze mamy ze sobą coś ciepłego, nie wspominając o małej oszczędności na kupowanych napojach. Przydatne są także ogrzewacze chemiczne ze składnikami, które po kontakcie z powietrzem wchodzą w reakcję chemiczną i zaczynają wydzielać przyjemne ciepło. Ogrzewacze takie są dostępne w formie wkładek do rękawic i butów – rozgrzewają się do ok. 60 stopni i utrzymują ciepło przez kilka godzin. Na Islandii sprawdziły się w chwili, gdy rozładował się nam akumulator w aucie.

Co zabrać na zimowy wyjazd?

Jeśli chodzi o przemierzanie wyspy lodu i ognia autem, to warto oprócz telefonu z nawigacją mieć również zwykły, drukowany przewodnik. Na Islandii często bywa tak, że nawet nie mamy świadomości mijania wartych odwiedzenia miejsc. Tak było na przykład w przypadku krateru Kerid, którego nie było w naszych planach, a który mija się w drodze do obszaru geotermalnego Geysir. W trakcie podróżowania po Islandii przydadzą się powerbank i latarka (np. czołówka), a aparat fotograficzny to absolutna podstawa. Na Islandii co chwilę pojawia się jakiś kuc, gejzer czy owca do sfotografowania, nie wspominając o krajobrazach. Na czas lotu (ponad 4 godziny) zabrałam też kindle’a, bez którego ostatnio nigdzie się nie ruszam.

No i jeszcze jeden ważny element garderoby: strój kąpielowy. Po tych wszystkich przygodach z wiatrem i zimnem należy się odpoczynek w geotermalnym spa lub którejś ze znanych lagun.


Islandia – ważne linki

Nie dajcie się zdmuchnąć, nie przegapcie zorzy polarnej. Na Islandii, choć pogoda zmienia się często w ciągu dnia, warto monitorować prognozę i dostępność dróg. Przydatne będą do tego:

Dziękuję za odwiedziny!

Published by

urodapodrozy.blog

Filolog i fotograf amator, podróżuję, szukając piękna. Staram się odkrywać i opisywać miejsca niezwykłej urody.

7 myśli w temacie “Islandia: co spakować i jak się ubrać?

    1. Dopisuję do listy! Zdecydowanie, aparat to podstawa! Jadąc przez Islandię, miałam ochotę zatrzymywać się co kilometr – dwa, bo wszystko dookoła dopomina się fotografowania 🙂 Powerbank także się przydaje, zabieram zawsze 🙂 Pozdrawiam!

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s