Droga do Terchowej, Słowacja

Mała Fatra: Zbójnickie Chodniki

Zbójnickie Chodniki, wbrew nazwie, nie prowadzą wygodnymi spacerowymi ścieżkami. Niebieski szlak z Tiesnav pozwala posmakować dzikiego i nieprzystępnego oblicza Małej Fatry.

Terchowa, miasto po zbóju

Terchowa (Tierchova) to mała słowacka wioska, dająca początek wielu szlakom pasma Małej Fatry. Na miejscowość położoną na 515 m n.p.m. z góry spogląda pomnik Juraja Janosika, i to właśnie tam skierowaliśmy swoje pierwsze kroki w trakcie wrześniowego urlopu. Słynny zbójnik, który zabierał bogatym, żeby obdarowywać biednych, urodził się w XVII wieku właśnie w tej miejscowości nieopodal Doliny Wratnej (Vratna Dolina). Janosik, słowacki bohater narodowy, żyje nie tylko w pamięci, ale przypomina o sobie nazwami ulic, restauracji, pensjonatów.



Może nawet po zbójnicku siejąc w głowach turystów zamęt, bo co chwilę mijamy kolejną „janosikową” atrakcję, pensjonat Janosik, knajpkę Janosik itd. Częstym celem wycieczek i jedną z bardziej znanych atrakcji regionu są Janosikowe Diery, czyli Janosikowe Dziury. Zacznę jednak od wyboru mniej oczywistego, którego nie mieliśmy w planach, póki wrześniowa pogoda nie pozasłaniała szczytowych partii Krywańskiej Fatry – Zbójnickich Chodników. Sceneria pełna skalnych formacji, tajemniczych lasów i wierzchołków gór ukrytych we mgle pozwala nie tylko w wyobraźni wkroczyć na zbójnicki szlak.

Z Tiesnav przez Małe Nocla’hy

Zbójnickie Chodniki, wbrew nazwie, nie mają nic wspólnego ze spacerem wygodnym traktem. Bo czy prawdziwy zbójnik wybierałby miejsca gościnne i łatwo osiągalne? Na zbójnicki niebieski szlak wchodzimy w rezerwacie Tiesnavy (jest tam też parking), gdzie Matka Boska z kapliczki wykutej w skale spogląda na dolinę. Wąwóz, w którym szumi karpacka rzeka Varinka, zamyka nas w sobie i ruszamy niebieskim szlakiem po stopniach, rozgrzewając się dość szybko. Po niedługim czasie napotykamy pierwsze łańcuchy i kilka klamer. Mijamy eksponowane miejsca, w których osoby z lękiem wysokości nie będą zachwycone widokiem doliny i coraz mniejszymi samochodami w dole.


Widok ze Zbójnickich Chodników

Na szlaku są liczne uchwyty i łańcuchy, które pomagają w pokonaniu trasy. Pokonaniu – dosłownie, ponieważ dzięki stopniom i ostremu podejściu nie czujemy, że temperatura spadła do 10 stopni. Tak po ok. 1,20 godz. docieramy do punktu Male Nocla’hy (1005 m n.p.m.), skąd dalej niebieskim szlakiem zmierzamy do doliny Obsivanka. Pod tym punktem jest trochę dziko wydeptanych ścieżek poza szlakiem, warto więc szukać znakowania i upewniać się, że nie zbaczamy ze Zbójnickiego Chodnika.


Chwila odpoczynku od schodów, drabinek i klamer

Przez dolinę Obsivanka do Terchowej

O dolinie Obsivanka powiedziała nam właścicielka pensjonatu, a jej słowa „To jest piakne!” przekonały nas, żeby do Terchowej udać się właśnie tamtędy, mimo że pogoda była największym koszmarem fotografa i niestety niebo robiło się coraz bardziej szare. Także tu towarzyszą nam łańcuchy, drabinki, ubezpieczenia, w wielu miejscach łapiemy się skały. No i jest jeszcze słynna skalna półka z wąską ścieżką, ubezpieczona drutem, gdzie jednak szczególnie mocno trzeba się skupić, stawiając kroki. Dolina zachwyca swoją dzikością, to właśnie tu wypatrzyliśmy ciekawego mieszkańca królestwa grzybów, któremu najpierw, niesłusznie, nadaliśmy krzywdzące miano „purchawki z kołnierzem”. Gwiazdosz frędzelkowany, jak się później okazało, to rzadko spotykany gatunek, na którego trafiają ponoć tylko prawdziwi farciarze. Na Słowacji trafiliśmy na niego kilka razy, brak szczęścia do pogody został więc zrekompensowany w gwiazdoszach.



Warto wspomnieć, że teren doliny Obsivanka jest zamknięty od od 1 marca do 15 czerwca ze względu na ochronę gniazdującego tu orła przedniego. Niebieski szlak prowadzi nas jeszcze przez kilka widokowych miejsc, następnie docieramy do skrzyżowania z żółtym, który zaprowadzi nas do Terchowej. Wprost do Haluszkarni, na kluseczki z bryndzą.

Zbójnicki Chodnik – informacje praktyczne

  • Czas przejścia: Tiesnavy – Male Nocla’hy + 1,20 godz., Male Noclahy – Terchowa ok. 1,20. Następnie można wrócić do Tiesnav drogą asfaltową, jeżeli ktoś zostawił auto właśnie tam. My nocowaliśmy w Stefanowej i do pensjonatu wróciliśmy przez Dolne Diery.
  • Subiektywna ocena: Średnio trudny, ale dla osób, które wcześniej nie poruszały się po szlakach ze sztucznymi ułatwieniami, może być trudny. Dodatkowo na trasie jest kilka eksponowanych odcinków, w tym przejście skalną półką po wąskiej ścieżce.
  • Suma przewyższeń: 552 m
  • Suma zejść: 608 m

Dziękuję za odwiedziny!

Przeczytaj także

Published by

urodapodrozy.blog

Filolog i fotograf amator, podróżuję, szukając piękna. Staram się odkrywać i opisywać miejsca niezwykłej urody.

3 myśli w temacie “Mała Fatra: Zbójnickie Chodniki

  1. W drugą stronę chyba bym się nie odważyła…☺️ wolę takie trasy zdecydowanie pod górę. A w okolicy Terchowej sporo jeszcze zostało do odkrycia. Niestety przegoniła nas pogoda… Owocnej w wędrówki jesieni, pozdrawiam 🙂

    Polubienie

  2. Miałem zaszczyt zrobić tą samą trasę w drugą stronę, zaraz po otwarciu (czyli po 15 czerwca) i piękno skalistych turni – choć miało inne wybarwienie – na pewno pozostanie w mojej pamięci. Życzę jeszcze wielu podobnych odkryć na południu…

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s